Od Złotej Maliny…
Sofia nie miała łatwego startu w świecie filmowców. Jako córka jednego z najsłynniejszych reżyserów na świecie, Francisa Forda Coppoli od początku miała wysoko postawioną poprzeczkę. Kto wie, być może to właśnie dlatego próbowała swoich sił w różnych filmowych zawodach, by ostatecznie iść w ślady ojca i zająć się reżyserią, w której musiała stać się na tyle dobra, by nikt nie postrzegał jej przez pryzmat rodzinnego powinowactwa.
Coppola uczęszczała do Mills College, a następnie California Institute of the Arts. Odniosła sukces jako projektantka – jej ekskluzywna linia ubrań Milfed okazała się hitem w Japonii. Pracę na planie zaczynała jako aktorka. Pierwszy raz na ekranie pojawiła się już jako niemowlę. W kultowym „Ojcu Chrzestnym” w reżyserii swojego ojca wcieliła się w rolę małego chłopca. Jej aktorska kariera nie należała jednak do spektakularnych. Za swoją najbardziej znaną kreację Mary Corleone w „Ojcu Chrzestnym III”, Sofia otrzymała Złotą Malinę. Później epizodycznie pojawiła się jeszcze w kilku filmach. Ostatni raz na wielkim ekranie można było ją zobaczyć w 2006 roku w filmie „Cut Shorts”.
… do Oscara
Sofia Coppola znacznie lepiej wypada za kamerą aniżeli w jej obiektywie. W roli reżyserki pełnometrażowego formatu zadebiutowała w 1999 roku filmem „Przekleństwa niewinności”. Obraz został dobrze przyjęty, ale największą sławę i grad nagród przyniosło Coppoli jej następne dzieło – „Miedzy słowami”. Ten film dał Coppoli, jako trzeciej Amerykance w historii (!), nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Reżyser. „Między słowami” w sumie otrzymało 43 nominacje do nagród filmowych i zdobyło aż 35 statuetek, w tym tę najcenniejszą. Akademia Filmowa nagrodziła Coppolę Oscarem jednak nie za reżyserię, a za najlepszy scenariusz. W tej samej kategorii nagrodzono ją także Złotym Globem, Złotym Satelitą, nagrodą Film Independent oraz statuetką przyznawaną przez Amerykańską Gildę Scenarzystów.
Czytaj więcej
Kobiety nie są już uległe i nie siedzą zamknięte w domach – przekonuje francuska artystka Sophie Marceau, która wydała tomik wierszy i opowiadań po...
Od tamtej pory każdy następny film Sofii Coppoli jest zauważany przez krytyków. Jej „Maria Antonina” choć nie wzbudziła zachwytu, zdobyła Oscara za najlepsze kostiumy i osiem nominacji do innych nagród. „Somewre. Między miejscami” nagrodzono na Biennale w Wenecji w kategorii Najlepszy Film. Za reżyserię uwodzicielskiej historii „Na pokuszenie” z Nicole Kidman i Collinem Farrelem, Sofia Coppola otrzymała Złotą Palmę w Cannes. Tej jesieni do kin wejdzie jej najnowszy film „Pricilla” opowiadający historię żony Elvisa Presleya i wszystko wskazuje na to, że znowu stanie w szranki o największe filmowe laury. Film walczył już o Złote Lwy w Wenecji, a znawcy przepowiadają, że zapewni Coppoli kolejną nominację do Oscara.
Rodzina z Hollywood
Powiedzieć, że Sofia Coppola pochodzi z filmowej rodziny, to jakby nic nie powiedzieć. Z filmem związany jest nie tylko jej ojciec, ale też dziadek (Carmine Coppola – kompozytor, który za ścieżkę dźwiękową do „Ojca Chrzestengo” dostał Oscara), kuzyn (Nicolas Cage – aktor nagrodzony Oscarem za rolę w „Zostawić Las Vegas”) i brat (Roman Coppola - scenarzysta). W sumie krewni Coppoli ponad 20 razy byli nominowani do Oscarów. Chrapkę na karierę filmowca miał także drugi brat Sofii - Gian-Carlo. Chciał być producentem filmowym, ale zmarł tragicznie w wieku 22 lat. Jego córka Gia, która przyszła na świat już po śmierci ojca, jest dziś znaną wśród młodzieży reżyserką. Kręci teledyski i nagrywa pełnometrażowe filmy. W roli reżyserki swoich sił spróbowała także matka Sofii – Eleanor Coppola, która w tej roli zadebiutowała, mając 80 lat. Jej „Paryż może zaczekać” bazuje na osobistych doświadczeniach mierzenia się z małżeńskimi kryzysami. Diane Lane, która w filmie zagrała główną kobiecą rolę, powiedziała: „Kobieta, żona, która przez pół wieku żyła w cieniu męża, decyduje się wyjść z ukrycia i nakręcić swój pierwszy film w wieku 80 lat? Przecież to brzmi jak najpiękniejsza bajka! Musiałam w tym uczestniczyć!”.
Moc ciszy
Można pomyśleć, że mając takie geny i wzorce, Sofia Coppola jest wręcz skazana na sukces. Z każdym filmem pokazuje jednak, że to nie dzięki nazwisku zdobywa uznanie w filmowym świecie. Przez lata wypracowała swój indywidualny styl - zamiłowanie do nieśpiesznej narracji, pokazywania kameralnych i intymnych relacji między jedynie kilkoma bohaterami, misterne kreślenie kobiecych postaci. Coppola jest mistrzynią niedopowiedzeń, czemu najdosadniej dała wyraz końcową sceną swojego, póki co, najbardziej docenionego filmu „Między Słowami” – kiedy Bob w drodze na lotnisko dostrzega na ulicy Charlotte, wybiega z taksówki i podbiega do kobiety. Obejmują się, a on szepcze jej coś do ucha, na co ona odpowiada kiwnięciem głowy. Ta scena przeszła do historii kina jako jedna z najbardziej tajemniczych, bo nikt nie wie, co takiego Bill powiedział Charlotte. Wielokrotnie pytano o to reżyserkę, ta w końcu miała odpowiedzieć: „Ludzie zawsze pytają mnie, co mówią, a ja lubię odpowiedź Billa [Murraya]: to między kochankami. Więc zostawmy to tak”.
Czytaj więcej
Pablo Larrain tworzy kolejny filmowy obraz o kobiecej ikonie. Główną rolę w jego dziele o Marii Callas zagra Angelina Jolie. W sieci pojawiły się p...
Coppola w swoich filmach pięknie gra spojrzeniami, gestami i w czasach, kiedy wszyscy nawzajem wokół się przekrzykują, udowadnia, że cisza może wybrzmieć mocniej niż 1000 słów.