10 maja gwiazda Linda Evangelista kończy 59 lat. Ikona piękna lat 90. usunęła się w cień po tym, jak jej ciało zostało oszpecone po nieudanym zabiegu, którego celem była redukcja tkanki tłuszczowej.
Linda Evangelista oszpecona
Linda Evangelista w latach 90. była jedną z najpopularniejszych i najlepiej zarabiających modelek świata. Pojawiała się na wybiegach, w teledyskach, prezentowała kolekcje największych domów mody i światowych kreatorów, pozowała do sesji zdjęciowych i regularnie można było ją oglądać na okładkach najbardziej prestiżowych magazynów mody.
Jej nagłe wycofanie się z życia publicznego wywołało poruszenie w show-biznesie. Dopiero pod koniec września 2021 r. Linda Evangelista opublikowała w mediach oświadczenie, w którym ujawniła powody zniknięcia. W rozmowie z magazynem „People" wyznała, że zabieg, który miał być całkowicie bezpieczny, ”brutalnie ją oszpecił”.
Skutki uboczne, o których mowa, były wynikiem zabiegu kriolipolizy, czyli zamrożenia tkanki tłuszczowej, któremu modelka poddała się siedem razy w latach 2015-2016. U supermodelki spowodował on stan zwany Paradoxical Adipose Hyperplasia, groźny efekt uboczny, który według American Society of Plastic Surgeons może wystąpić raz na 138 przypadków. Evangelista przyznała, że po zabiegu zachorowała na przerost tkanki tłuszczowej. Przypadłość ta charakteryzuje się twardymi zgrubieniami na ciele.
Czytaj więcej
Nowojorskie Metropolitan Museum of Art zamieniło się wczoraj wieczorem w świątynię mody. Na schodach słynnego budynku pozowały dziesiątki gwiazd -...
"Po operacji musiałam nosić specjalne pasy i odzież uciskową po to, by obrzęki nie wróciły. Niestety wróciły, mimo że przeszłam dwie operacje. Nie było właściwie żadnej poprawy. Wybrzuszenia, które pojawiły się w zamrażanych obszarach, są twarde, a jeśli nie noszę specjalnego pasa uciskowego pod sukienką, zaczynają krwawić. Przestałam patrzeć w lustro. Bo to, co w nim widzę, nie jest mną" – wyznała supermodelka i dodała, że nikt jej nigdy nie informował o możliwości wystąpienia skutków ubocznych.
Linda Evangelista postanowiła pozwać firmę Zeltiq Aesthetics, która odpowiada za sprzedaż i licencjonowanie urządzeń stosowanych w procedurach kriolipolizy. Domagała się 50 mln dolarów zadośćuczynienia. Ostatecznie w 2022 r. poinformowała na swoim profilu na Instagramie, że zawarła z firmą ugodę.
"Cieszę się, że udało mi się zawrzeć ugodę w sprawie dotyczącej kriolipolizy. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału mojego życia z przyjaciółmi i rodziną. Z radością zostawiam tę sprawę za sobą. Jestem naprawdę wdzięczna tym, którzy okazali mi wsparcie" – napisała Linda Evangelista, nie zdradzając jednak szczegółów dotyczących zawartej ugody.
"Piękna i siedem bestii"
W sądzie skończyła się za to sprawa pewnego zdjęcia, którego główną bohaterką była Linda Evangelista. W 1991 r. modelka wystąpiła w kampanii reklamowej firmy odzieżowej Kenar Enterprises Ltd. z Nowego Jorku. Sesja zdjęciowa została zorganizowana w miejscowości Savoca na Sycylii, a supermodelka została uwieczniona na zdjęciu w towarzystwie siedmiu starszych miejscowych kobiet. Jak się później okazało, fotografowie Rocco La Spata i Charles De Caro powiedzieli kobietom, że jest to kampania przeciwko AIDS i zapłacili im za pozowanie zaledwie 10 tys. lirów.
Tymczasem zdjęcia zostały wykorzystane do reklamy ubrań marki, które pojawiły się m.in. na billboardzie na Times Square oraz w magazynach „W„ i „Vogue”. Na dodatek pod wzbudzającym wiele kontrowersji hasłem ”Piękna i siedem bestii”.
Linda Evangelista na zdjęciu z kampanii reklamowej firmy odzieżowej Kenar Enterprises
Rozpętała się prawdziwa burza. Oburzyła się społeczność Amerykanów włoskiego pochodzenia oraz mieszkańcy Sycylii. Firma została oskarżona o oszustwo, a także niesprawiedliwe i krzywdzące ukazanie kobiet Sycylii, jako zrzędliwych staruszek w skromnej i biednej czerni, w opozycji do posągowo pięknej Evangelisty w mini spódniczce. Siedem kobiet z Savoca złożyło pozew, domagając się odszkodowania.
Czytaj więcej
Linda Evangelista, słynna supermodelka, jedna z gwiazd modowych wybiegów lat 90., ujawniła w rozmowie z dziennikiem „Wall Street Journal”, że zmaga...
Firma usprawiedliwiała się, tłumacząc, że plakat nie miał być reklamą odzieży, a zdjęcie było dziełem sztuki. Prawie wszystkie z 25 limitowanych edycji fotografii zostały sprzedane za 1000 dolarów za sztukę, a dochód z nich został przekazany grupie edukacyjnej zajmującej się AIDS. Przekonało to sędziów, którzy w 1995 r. uniewinnili firmę od zarzutu oszustwa.
Jedna z kobiet, Maria Cisto, zdecydowała się jednak kontynuować pozew cywilny przeciwko Kenar Enterprises. Smutny, a zarazem symboliczny finał miał miejsce w 2000 r., kiedy to firma została zobowiązana do zapłacenia 20 mln lirów odszkodowania. Smutny, gdyż Maria Cisto zmarła w 1997 r. w wieku 68 lat. Symboliczny, bo walkę o dobre imię kobiet z Sycylii do końca toczyła jej córka Anna Maria. Wygrała.
Źródła:
People
Chicago Tribune
La Repubblica