Reklama

Miliony sprzedanych płyt mimo braku koncertów. Enya wyjaśnia swój model działania

Irlandzka wokalistka Enya od lat plasuje się na szczycie listy artystek o rekordowej liczbie sprzedanych płyt, mimo że konsekwentnie unika organizowania koncertów. Czym uzasadnia rezygnację z występów na żywo?

Publikacja: 26.01.2026 10:34

Enya od lat konsekwentnie stroni od wywiadów i deklaruje niechęć do występów na żywo.

Enya od lat konsekwentnie stroni od wywiadów i deklaruje niechęć do występów na żywo.

Foto: PAP/EPA

– W moim odczuciu tworzone przeze mnie kompozycje są niezwykle różnorodne. Śpiewam w języku gaelickim, walijskim, angielskim i ważne jest dla mnie to, by słuchacze interpretowali każdy utwór w indywidualny sposób. Wówczas moje dzieło staje się niejako ich piosenką – mówiła w 2016 r. w rozmowie z BBC autorka tak nostalgicznych utworów jak między innymi „May It Be”, „Only Time”, „Orinoco Flow” czy „Caribbean Blue”. – Ilekroć wracam do domu, ponownie przypominam sobie, skąd czerpałam inspirację do tworzenia piosenek. Nie tylko piękne krajobrazy Irlandii, ale i częste wizyty w kościele, gdy jako chórzystka poznawałam chorały gregoriańskie. Gdy rozpoczynam pracę w studiu nagraniowym, nie zawsze wiem, jaki będzie finalny materiał i dokąd powiedzie mnie moja inspiracja, natomiast dobrze wiem, skąd ona pochodzi – podkreślała wówczas.

Artystka, której imieniem w 1991 r. nazwano niewielką planetę, a w 2017 r. nowy gatunek ryb znaleziony w rzece Orinoco, ma w swoim dorobku cztery nagrody i dziewięć nominacji do Grammy, a także nominację do Oscara i Złotego Globu w kategorii Najlepsza Piosenka Oryginalna za utwór „May It Be” skomponowany do filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”. Od początku kariery solowej w latach 80. znajduje się w czołówce irlandzkich muzyków o rekordowej liczbie sprzedanych płyt. Według danych Warner Music Germany albumy 64-letniej obecnie wokalistki zostały nabyte w 75 mln egzemplarzy na całym świecie, co plasuje ją na drugim miejscu tuż po innych reprezentantach swojego kraju – grupie U2 – jednak na szczycie zestawienia wśród irlandzkich artystek solowych. Tymczasem eteryczna i stroniąca od wywiadów artystka unika występów na żywo i ma ku temu istotne powody.

Czytaj więcej

Diana Ross rzuciła córce nie lada wyzwanie. „Czuję się tak, jakbym znów miała pięć lat”

Sukces albumu „Watermark” z 1988 r.

Eithne Patricia Ní Bhraonáin, jak brzmi pełne imię i nazwisko irlandzkiej wokalistki, miała 19 lat, gdy gościnnie dołączyła do rodzinnego zespołu Clannad, w którym troje z ośmiorga jej rodzeństwa od co najmniej dekady wykonywało muzykę z pogranicza folku, new age’u, rocka, popu i melodii celtyckich. Po dwóch latach wykonywania partii klawiszowych oraz udzielania głosu w chórkach, rozpoczęła karierę solową, do czego motywował ją były menedżer grupy, Nicky Ryan, oraz jego żona, Roma. – Zaczęłam pisać własne teksty w 1982 r., kiedy odeszłam z Clannad. Uczyłam się gry na saksofonie i pianinie, nadal nie do końca wiedząc, w jakim kierunku muzycznym się rozwinę i czy postawię na karierę solową, czy może założę zespół. Nicky i Roma namawiali mnie, bym spróbowała zdefiniować rodzaj muzyki, którym się zajmę. Improwizowałam, grając na pianinie i pisząc własne teksty, co bardzo przypadło do gustu Romie. Gdy nagrała kilka moich utworów i wysłała je do producentów muzycznych, otrzymaliśmy telefon od Davida Puttnama – można przeczytać w dostępnej na stronie internetowej biografii artystki.

Wspomniany producent filmowy zaproponował początkującej wokalistce skomponowanie utworów do nowo powstającego filmu „The Frog Prince” z 1984 r., a następnie, trzy lata później, do serialu dokumentalnego produkcji BBC „The Celts”. Utwory powstałe w ramach tego drugiego projektu zostały umieszczone na debiutanckiej płycie wokalistki, zatytułowanej „Enya”. Wprawdzie materiał muzyczny nie podbił list przebojów, jednak na tyle przypadł do gustu ówczesnemu prezesowi firmy Warner Music UK, Robowi Dickinsowi, że zaproponował współpracę młodej autorce eterycznych melodii. – Zaufałem jej talentowi, choć z pozoru jej muzyka nie miała potencjału komercyjnego. Po prostu byłem jej wiernym fanem – wspomina w biografii artystki, powołując się na spotkanie z późniejszą autorką hitu „China Roses” podczas jednej z ceremonii rozdania irlandzkich nagród muzycznych. Wydany w 1988 r. album „Watermark”, z którego pochodzi między innymi nastrojowy utwór „Orinoco Flow” z rytmicznie wyśpiewywaną frazą „Sail Away”, miał ponad wszelką wątpliwość udowodnić słuszność decyzji Roba Dickinsa i podważyć jego tezę o braku potencjału komercyjnego nowatorskich melodii łączących muzykę pop z elementami celtyckimi i powtarzalnym, wręcz hipnotyzującym rytmem. Płyta sprzedała się w ponad 20 mln egzemplarzy, a wspomniany utwór „Orinoco Flow” znalazł się na pierwszym miejscu list przebojów między innymi w Wielkiej Brytanii, Belgii, Irlandii, Holandii i Szwajcarii.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Beyoncé w wielkim stylu zakończyła trasę koncertową „Cowboy Carter”. Zarobiła na niej krocie

Enya i cztery nagrody Grammy

Wydany po trzech latach album „Shepherd Moons”, z którego pochodzą niezapomniane utwory „Caribbean Blue” i „Book of Days” przyniósł artystce pierwszą nagrodę Grammy w kategorii Najlepszy Album New Age. Sukces udało się powtórzyć jeszcze trzykrotnie: w 1995 r. za sprawą płyty „The Memory of Trees”, pięć lat później dzięki albumowi „A Day Without Rain” oraz w 2005 r. za krążek „Amarantine”. Zamieszczony na płycie „The Memory of Trees” nostalgiczny utwór „Only Time” zyskał rekordową popularność w 2001 r., gdy po atakach terrorystycznych na World Trade Center był wielokrotnie odgrywany podczas relacji medialnych poświęconych dramatycznym wydarzeniom.

Imponujące portfolio irlandzkiej wokalistki miało w tym samym roku wzbogacić się o kompozycje, które wielbiciele filmów opartych na prozie J.R.R. Tolkiena bez trudu rozpoznają już po pierwszych taktach: „May It Be” i „Aníron” bezbłędnie wpisały się w charakter filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”, czego potwierdzeniem była nominacja do Oscara i Złotego Globu dla pierwszego z nich. Nastrojowe utwory świąteczne, zgromadzone na wydanej w 2008 r. płycie „And Winter Came…” stały się kolejnym komercyjnym sukcesem wokalistki, a ich sprzedaż szacuje się na 3 mln egzemplarzy. Kilkuletnia przerwa w tworzeniu nowych utworów zaowocowała wydaną w 2015 r. płytą „Dark Sky Island”, która zyskała nominację do Grammy w dobrze znanej już artystce kategorii Najlepszy Album New Age.

Czytaj więcej

Jennifer Lopez wystąpi w Warszawie. Ceny biletów robią wrażenie

Enya: Odtworzenie niektórych piosenek „nie byłoby możliwe podczas występu przed publicznością”

Mimo niewątpliwego talentu muzycznego, doskonalonej od 4 roku życia umiejętności gry na fortepianie, gruntownego wykształcenia zdobytego w Milford College oraz imponującego dorobku artystycznego, pochodząca z Gweedore w hrabstwie Donegal na północy Irlandii wokalistka od lat stroni od wywiadów i deklaruje niechęć do występów na żywo. W jednej z nielicznych rozmów dla BBC w 2015 r. wyjaśniała, że odtworzenie piosenek, które przyniosły jej sławę pod koniec lat 80., „nie byłoby możliwe podczas występu przed publicznością”, co uzasadniała specyficznym charakterem tworzonych kompozycji. Fragmenty wokalne są w nich wielokrotnie powtarzane i nakładane na siebie warstwowo, co nawet przy trudnych do podważenia umiejętnościach mezzosopranistki obdarzonej głosem o czterech oktawach, nie może być odtworzone bez wsparcia dostępnego w studiu nagraniowym sprzętu do obróbki dźwięku.

W cytowanym wywiadzie artystka opisała też specyfikę pracy nad poszczególnymi albumami, wyjaśniając tym samym brak możliwości wyruszenia w trasę koncertową. – Mój kontrakt z wytwórnią płytową zakłada dwa do trzech lat przerwy pomiędzy poszczególnymi albumami, ponieważ skomplikowane kompozycje wymagają czasu na ich zrealizowanie. Dlatego też postanowiłam zrezygnować z tournée. Sukces albumu „Watermark” zaskoczył zarówno wytwórnię, jak i mnie samą. Producenci muzyczni obawiali się, że jeśli wyruszę w trasę, a następnie przez trzy lata będę pracować nad kolejną płytą, czas oczekiwania na nowy materiał niebezpiecznie się wydłuży – wyjaśniała wówczas.

Reklama
Reklama

Eteryczną, chroniącą własną prywatność artystkę udało się jednak namówić na kilka występów na żywo, w trakcie których zaprezentowała najbardziej znane utwory ze swojego imponującego repertuaru: „Orinoco Flow” w programie muzycznym BBC „Top of the Pops” w 1988 r., „May It Be” podczas gali rozdania Oscarów w 2002 r. czy „Echoes in Rain” podczas uroczystości rozdania nagród Grammy w 2016 r. W marcu tego samego roku zgodziła się też na zaprezentowanie jednej z piosenek z albumu „Dark Sky Island” w programie telewizyjnym „Good Day New York”, transmitowanym na żywo. W towarzystwie orkiestry smyczkowej i harfistki artystka w eleganckiej, czerwonej kreacji wykonała utwór „Even in the Shadows”. Zapowiadając występ już z rocznym wyprzedzeniem, we wspomnianym wywiadzie dla BBC wyjawiła powód, dla którego wyraziła zgodę na udział w programie na żywo. – Bardzo nalegali – powiedziała z właściwą sobie skromnością.

Źródła:
https://www.bbc.com/
http://enya.sk/enya/biography/

Kultura
Kostiumografki z Oscarami. Które z nich przeszły do historii kina?
Kultura
Yuko Shimizu: jak pomysłodawczyni Hello Kitty stworzyła globalną ikonę
Kultura
Maleje liczba kobiet reżyserów. „Kompletne wstrzymanie jakiegokolwiek progresu”
Kultura
Emily Blunt dołączyła do apelu środowiska filmowego w sprawie aktorki AI. Padły mocne słowa
Kultura
Dysproporcje w wycenie obrazów. Dlaczego kobiece dzieła są tańsze od męskich?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama