Quiet luxury. Moda na luksus bez logomanii przynosi gigantyczne zyski markom odzieżowym

O modzie na tak zwany cichy luksus (ang. quiet luxury) mówi się od dobrych kilku sezonów. Wygląda na to, że luksus bez loga jeszcze długo nie straci na aktualności.

Publikacja: 06.02.2024 11:26

Grono najbogatszych klientek (i klientów) luksusowych marek wciąż jest odporne na inflację i niepewn

Grono najbogatszych klientek (i klientów) luksusowych marek wciąż jest odporne na inflację i niepewną sytuację gospodarczą.

Foto: Adobe Stock

Z pewnością nie brakuje kobiet, które są nieco znudzone trendem, który Anglosasi nazywają „quiet luxury” czy „stealth wealth”. Jednak znakomite wyniki sprzedażowe, jakie notują marki wpisujące się w dyskretną „modę dla miliarderek” świadczą o tym, że „cichy luksus” jeszcze długo nie zejdzie z podium najpopularniejszych trendów w modzie.

„Cichy luksus” nadal świetnie się sprzedaje

Shiv Roy z „Sukcesji”, Gwyneth Paltrow w trakcie swojego słynnego procesu sprzed prawie roku czy Amy Lau z serialu „Awantura” — tak przez ostatnie parę sezonów chciały wyglądać kobiety z całego świata. Postaci te łączy jedno: ubiór w duchu „cichego luksusu”, z którym nie rozstają się przez cały dzień.

Skromna elegancja w gronie najbogatszego „jednego procenta” nie jest zresztą niczym nowym. Każdy, kto dobrze orientuje się w kolekcjach takich marek jak Loro Piana, Zegna czy Brunello Cucinelli, od razu zauważy, że ceny ubrań, w których publicznie pokazują się Paltrow, Melinda Gates czy Priscilla Chan (żona Marka Zuckerberga), zdecydowanie nie są skromne.

Szereg luksusowych marek, ale przede wszystkim wspomniane trzy, pochodzące z Włoch, swoim znakiem rozpoznawczym uczyniły ponadczasowe, klasyczne ubrania w neutralnej kolorystyce. To właśnie wyroby między innymi tych marek stały się cichymi — nomen omen — aktorami „Sukcesji” i „Awantury”, które bardzo szybko zawojowały świat mody.

Trend „cichego luksusu” błyskawicznie zaadaptowały czołowe domy mody, a w ślad za nimi również niedrogie sieciówki. Te ostatnie jednak nie mają szans z luksusowymi markami. Chodzi o jakość, której — niestety — nie da się podrobić.

Doskonale wiedzą o tym ci, których stać na kaszmirowe kardigany, jedwabne bluzki czy doskonale skrojone garsonki „marek dla milionerów”. Wysoką jakość widać na pierwszy rzut oka: w szlachetnych materiałach, dopracowanych fasonach oraz w wykończeniu.

Prawdziwy luksus nie potrzebuje logomanii

Nie ma więc zaskoczenia, że na serialowym trendzie udało się zarobić wspomnianym trzem włoskim markom. W ubiegłym tygodniu Ermenegildo Zegna ogłosił prawie 27-procentowy wzrost sprzedaży za 2023 rok, osiągając przychód na poziomie prawie dwóch miliardów euro.

O znakomitych wynikach, choć tradycyjnie bez ujawniania przychodów pojedynczych marek, poinformował również niedawno Bernard Arnault, właściciel koncernu LVMH. Gigant branży luksusowej posiada w swoim portfolio między innymi markę Loro Piana, której — zgodnie z raportem Arnaulta — także udało się z sukcesem zmonetyzować modę na „cichy luksus”.

Kolejnym wygranym jest Brunello Cucinelli, który w 2023 rolu zaliczył 26-procentowy wzrost sprzedaży, zarabiając okrągły miliard euro. W niedawnym oświadczeniu projektant zapowiedział, że spodziewa się dalszego stabilnego wzrostu swojej marki. Na poziomie kilkunastu procent utrzymywał się również wzrost sprzedaży marek Hermès i Miu Miu.

Wszystko to odbywa się na tle wyraźnego spowolnienia w szeroko rozumianej branży wyrobów luksusowych. Serwis „Business of Fashion” informuje, że w 2023 roku zanotowała ona wzrost na poziomie zaledwie czterech procent. Rok wcześniej wzrost ten wyniósł aż 22 procent.

Jak widać, grono najbogatszych klientek (i klientów) luksusowych marek wciąż jest odporne na inflację i niepewną sytuację gospodarczą. Na ten „prawdziwy” luksus bez logotypów w dalszym ciągu będą mogły pozwolić sobie tylko najzamożniejsze klientki — i to właśnie do nich marki z najwyższej półki będą kierowały swoje kampanie.

Moda
Hailey Bieber w stylizacji od Magdy Butrym. "Bomba marketingowa"
Moda
Szok zamiast szyku: Francuzki idą w... taniość i przestają inspirować kobiety
Moda
Wyjątkowy pokaz mody w Chile: modele wśród ton śmieci
Moda
HoYeon Jung, koreańska modelka po roli w „Squid Game" rozwija karierę aktorską. Nowa gwiazda kina?
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Moda
Rekordowe wyniki sprzedażowe Prady. Wiadomo, czyja to zasługa
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą