Jak ciche dni wpływają na relacje w związku? Psychologowie ostrzegają

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciche dni to emocjonalna manipulacja. Może być nawet gorsza niż zwykła kłótnia. Czym dokładnie jest zjawisko silent treatment i jak szkodzi związkowi?

Publikacja: 21.02.2024 14:01

Zdaniem ekspertów jednym z głównych powodów, dla których partnerzy stosują milczenie, jest brak umie

Zdaniem ekspertów jednym z głównych powodów, dla których partnerzy stosują milczenie, jest brak umiejętności skutecznej, bezpiecznej komunikacji między sobą.

Foto: Adobe Stock

Milczenie jako sposób wyrażenia frustracji

Eksperci są zgodni co do tego, że podłożem tak zwanych cichych dni, następujących zwykle po żarliwej wymianie zdań, jest brak umiejętności skutecznej komunikacji między partnerami. Nie potrafiąc precyzyjnie opisać własnych uczuć i emocji z nimi związanych, uwikłane w konflikt osoby zamykają się w swoich światach, unikając rozmów lub ograniczając je do minimum. – Karanie milczeniem w związku, nazywane także silent treatment często pojawia się, gdy partnerzy mają trudności w otwartym i asertywnym wyrażaniu swoich emocji, potrzeb i oczekiwań – wyjaśnia psycholog Daria Cerazy. – To właśnie brak umiejętności komunikacyjnych prowadzi do takiej formy rozwiązania, lub raczej przetrzymania konfliktów, gdzie jedna strona nie potrafi wyrazić swoich uczuć, a druga nie potrafi ich zrozumieć – doprecyzowuje.

Unikanie kontaktu, zredukowanie rozmów do niezbędnego minimum i zamknięcie na partnera są de facto sposobem na wyrażenie ukrytych za fasadą milczenia trudnych emocji. – Milczenie w związkach romantycznych jest dosyć często używane jako sposób wyrażenia złości, frustracji, czy też potrzeby odosobnienia przez jedną ze stron – wymienia psycholog Marcin Dobrzyński. – Jednym z głównych powodów, dla których partnerzy stosują milczenie, jest brak umiejętności skutecznej, bezpiecznej komunikacji między sobą. Gdy trudno jest wyrazić swoje uczucia słowami, sięgają po milczenie jako alternatywny sposób wyrażenia siebie. Partner stosujący milczenie w pewnym sensie zdobywa kontrolę nad sytuacją. Dosyć często jest to wykorzystywane jako forma karania partnera lub wymuszenia na nim określonych zachowań – wyjaśnia psycholog.

Głębokie poczucie osamotnienia

Cisza wypełniająca przestrzeń w związku nieustannie przypomina partnerom o zaistniałej sytuacji, która taki stan wywołała. Mijanie się bez słowa we wspólnym domu lub ostentacyjnie opuszczanie pomieszczenia, gdy tylko ta druga osoba się w nim pojawia, jedynie potęguje napięcie i przywodzi na myśl wymianę zdań, która leży u podstaw takiego stanu rzeczy. Konsekwencje, jak zaznacza Daria Cerazy, są dla związku bardzo poważne. – Niezależnie od przyczyny, karanie milczeniem może prowadzić do głębokiego poczucia osamotnienia i frustracji u obu partnerów, co w rezultacie może przyczynić się do eskalacji konfliktów i pogorszenia się relacji – konstatuje psycholog. – Tego rodzaju postawa nigdy nie przyniesie korzyści związkowi, gdyż jej podstawą są lęk przed odrzuceniem, brak umiejętności wyrażania potrzeb lub chęć zranienia partnera. Długotrwałe milczenie może prowadzić do pogłębienia emocjonalnego dystansu między partnerami, utraty zaufania oraz obniżenia poczucia własnej wartości i samooceny u jednej lub obu stron. W najgorszych przypadkach, silent treatment może prowadzić do utrwalenia toksycznych wzorców komunikacji, które są trudne do przełamania, a nawet do rozpadu związku – zwraca uwagę psycholog.

Ekspertka zauważa też, że silent treatment może mieć różne podłoże i przebieg. Bywa traktowane przez partnerów jako obrona przed konfrontacją, ale przybiera też formę biernej agresji, gdy jedna z osób wybiera takie zachowanie, chcąc przejąć kontrolę nad sytuacją. – Gdy partnerzy czują się zranieni, zdezorientowani lub zniechęceni, mogą wybrać milczenie jako formę obrony i uniknięcia poczucia odrzucenia i niezrozumienia. Wydaje im się, że milczenie jest mniej bolesne niż bezpośrednia konfrontacja, a czasami postrzegane jest jako sposób na przeczekanie, aż emocje opadną – wyjaśnia Daria Cerazy. – Z drugiej strony, silent treatment może być formą biernej agresji, gdy partner próbuje kontrolować sytuację lub manipulować drugą osobą, nie wiedząc, jak inaczej wyrazić swoje potrzeby i emocje – tłumaczy.

Czytaj więcej

„Sober dating” - nowy trend w randkowaniu rośnie w siłę. Na czym polega?

Przerwać ciszę

Próby przerwania ciszy i przywrócenia w związku względnej normalności nie należą do najłatwiejszych i wymagają zaangażowania z obu stron. Szacunek dla partnera, próba zrozumienia zaistniałej sytuacji, a także otwarta rozmowa to, zdaniem ekspertów, podstawy umożliwiające kontakt i komunikację między dwiema osobami – Pierwszym krokiem jest próba zrozumienia, co dokładnie zadziało się między partnerami. Jakie były przyczyny konfliktu? Co się wydarzyło? Co skłoniło nas do takiej reakcji? Istotne jest zrozumienie zarówno potrzeb, uczuć i oczekiwań partnera, jak i analiza własnych emocji i potrzeb – wymienia Daria Cerazy. – Kolejnym etapem jest otwarta i szczera rozmowa na temat tych odczuć i potrzeb, prowadzona w sposób spokojny i wolny od oskarżeń. Choć może to być trudne, należy skupić się na konkretnej sytuacji, która doprowadziła do milczenia, unikając „wyciągania” wątków pobocznych czy z przeszłości. Wysłuchiwanie siebie nawzajem i zrozumienie motywacji czy lęków, które prowadzą do ucieczki w milczenie, może okazać się kluczowe dla przerwania impasu i wznowienia zdrowej komunikacji w związku – tłumaczy psycholog.

Sama rozmowa powinna dać każdemu z partnerów możliwość wypowiedzenia swojego zdania, bez oceniania, narzucania swoich racji i wchodzenia w kolejny konflikt – Ważne jest, aby okazywać drugiej stronie zrozumienie i gotowość do wysłuchania, starajmy się nie osądzać, nie walczyć – podkreśla Marcin Dobrzyński. – Postarajmy się zachęcić partnera do rozmowy i uważnie wysłuchać jego perspektywy. Ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego zdecydował się na milczenie i co to mówi o naszej relacji. Dajmy każdej ze stron okazję do wyrażenia swoich uczuć i potrzeb. Wysłuchajmy partnera, nie przerywajmy mu, zbudujmy atmosferę wzajemnego szacunku i zrozumienia – dodaje współzałożyciel placówki terapeutycznej Centrum Terapii Psyche.

Przywrócić bezpieczny dialog

Jeśli rozmowa przebiegła według powyższych zaleceń, a partnerzy, mimo trudności, zdołali wysłuchać siebie nawzajem i wyjaśnić podłoże zaistniałej sytuacji, warto wspólnie rozważyć dostępne rozwiązania, które pomogą zapobiec cichym dniom w przyszłości. Być może następnym razem do takiej rozmowy należy przystąpić wcześniej, nie przedłużając konfliktu do wielu dni wypełnionych milczeniem i ignorowaniem siebie nawzajem – Pamiętajmy, że bardzo ważne jest, aby obie strony były zaangażowane w proces przywracania bezpiecznego dialogu i aktywnie pracowały nad budowaniem zdrowej komunikacji – zaleca Marcin Dobrzyński. – Niezbędna jest tu cierpliwość. Jest to proces, który wymaga czasu i wysiłku – zastrzega.

Silent treatment bywa jednak zjawiskiem powtarzalnym w wielu relacjach. Jak zaznacza Marcin Dobrzyński, dla niektórych milczenie może być częścią ich kulturowych lub rodzinnych wzorców komunikacyjnych. – Jeśli w rodzinie był to powszechny sposób radzenia sobie z konfliktami lub trudnymi sytuacjami, ludzie mogą powtarzać ten wzorzec w swoich własnych związkach – wyjaśnia.

Gdy zatem dostępne rozwiązania – szczera rozmowa i próby wzajemnego zrozumienia – nie przynoszą pożądanych rezultatów, a partnerzy wciąż po większej kłótni unikają kontaktu, uciekając w milczenie, w niektórych przypadkach pomocne może okazać się skorzystanie z terapii dla par. – W takiej sytuacji neutralny mediator może pomóc w przełamaniu impasu i znalezieniu konstruktywnych sposobów na rozwiązanie problemów – przekonuje Daria Cerazy.

Chwila ciszy zapobiega eskalacji konfliktu

Przy wszystkich trudnościach i bolesnych emocjach związanych ze świadomym unikaniem kontaktu z parterem, warto zwrócić też uwagę na pewne pozytywne aspekty milczenia. – Chwila ciszy może dać partnerom czas na zastanowienie się nad swoimi uczuciami i myślami. W przypadku burzliwych dyskusji lub konfliktów może to być okazja do ochłonięcia i spokojnego zastanowienia się nad sytuacją – wyjaśnia Marcin Dobrzyński. – Czasowa separacja może pomóc uniknąć eskalacji konfliktu. Jeśli jedna lub obie strony czują się zbyt pobudzone, wzburzone, zranione, milczenie może zapobiec pogorszeniu sytuacji. Poza tym milczenie może czasami zapobiec powiedzeniu czegoś krzywdzącego lub obraźliwego w kierunku partnera. Jeśli jedna ze stron decyduje się na milczenie zamiast na agresywne reagowanie, może to okresowo pomóc w pracy nad bezpieczną komunikacją – tłumaczy psycholog.

Na korzyści wynikające z krótkotrwałego milczenia zwraca uwagę też Daria Cerazy. – Chwilowe oddalenie może dać partnerom okazję do ochłonięcia, uspokojenia emocji oraz zastanowienia się nad tym, co się wydarzyło i jakie kroki należy podjąć, aby rozwiązać trudną sytuację między nimi. Taka chwilowa cisza może być korzystna, jeśli prowadzi do konstruktywnej rozmowy po przejściu pierwszych impulsywnych reakcji – zastrzega.

Krótkotrwałe milczenie w celu ochłonięcia, odseparowania się od trudnej sytuacji czy nawet wyrównania oddechu po intensywnej wymianie zdań może załagodzić sytuację i zapobiec jej eskalacji. Warto jednak już wtedy podjąć dialog z partnerem, aby w spokojniejszych warunkach spróbować zrozumieć, dlaczego doszło do konfliktu i nie pozwolić, by kilkuminutowa cisza przerodziła się w wiele kolejnych dni pozbawionych jakiejkolwiek interakcji. Dni wypełnionych ciszą, pod której powierzchnią ukrywają się nie rozwiązane i jedynie narastające trudności.

Daria Cerazy

Psycholog psychoterapeuta, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu, autorka ebooków i programów online. Łączy wieloletnią praktykę psychoterapeutyczną z szerokim praktycznym doświadczeniem z obszaru zarządzania i marketingu. Pracuje w podejściu integratywnym z pacjentami indywidualnymi i parami, również parami międzykulturowymi. Doświadczenie kliniczne zdobywała prowadząc prywatny gabinet oraz w ośrodku AEIPS w Lizbonie, gdzie współpracowała z osobami z historią zaburzeń psychicznych i bezdomności w ramach programu Casa Primeiro oraz z pacjentami seniorami i rezydentami zlikwidowanego szpitala psychiatrycznego. Współtworzyła programy szkoleń dotyczące różnorodności kulturowej mieszkając i pracując w USA i Azji. Zdobyła doświadczenie jako menadżer w międzynarodowych korporacjach, gdzie kierowała wielokulturowymi zespołami. Od kilku lat jest częścią zespołu marketingowego i operacyjnego pionierów szkoleń online w Polsce. Organizuje kampanie marketingowo-sprzedażowe produktów i eventów cyfrowych, prowadzi agencję marketingową i wspiera jej klientów w budowaniu marki osobistej.

Marcin Dobrzyński

Psycholog, psychoterapeuta psychodynamiczny, członek Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej oraz Warszawskiego Towarzystwa Pomocy Lekarskiej i Opieki nad Psychicznie i Nerwowo Chorymi. Współzałożyciel placówki terapeutycznej Centrum Terapii Psyche.

Milczenie jako sposób wyrażenia frustracji

Eksperci są zgodni co do tego, że podłożem tak zwanych cichych dni, następujących zwykle po żarliwej wymianie zdań, jest brak umiejętności skutecznej komunikacji między partnerami. Nie potrafiąc precyzyjnie opisać własnych uczuć i emocji z nimi związanych, uwikłane w konflikt osoby zamykają się w swoich światach, unikając rozmów lub ograniczając je do minimum. – Karanie milczeniem w związku, nazywane także silent treatment często pojawia się, gdy partnerzy mają trudności w otwartym i asertywnym wyrażaniu swoich emocji, potrzeb i oczekiwań – wyjaśnia psycholog Daria Cerazy. – To właśnie brak umiejętności komunikacyjnych prowadzi do takiej formy rozwiązania, lub raczej przetrzymania konfliktów, gdzie jedna strona nie potrafi wyrazić swoich uczuć, a druga nie potrafi ich zrozumieć – doprecyzowuje.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Psychologia
Czy poślubiłam/em właściwą osobę? Słowa terapeutki Esther Perel dają do myślenia
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Psychologia
Fizycznie zdrowa 28-letnia Holenderka dokona eutanazji. Psycholożka krytycznie o decyzji lekarzy
Psychologia
Shannen Doherty opowiedziała, jak przygotowuje się do śmierci. "Ma do tego pełne prawo"
Psychologia
Lubię siebie - to da się zrobić. Psycholożka o budowaniu samoakceptacji
Psychologia
"Zrobiony" piątek. Niedoceniany sposób na lepszą organizację czasu