Reklama

Co robić, gdy zdrowy tryb życia przeradza się w obsesję

Czy przedstawiciele pokolenia Z popadają w pułapkę zdrowego stylu życia? Jak zjawisko wellness trap polegające na obsesyjnym przestrzeganiu diet i dbałości o nieskazitelny wygląd, wpływa na ich stan psychiczny? Niepokojące obserwacje psychologa.

Publikacja: 25.02.2026 09:52

Adrianna Sobol: Gdy aktywność, która była przyjemnością, staje się obowiązkiem, traci swój regenerac

Adrianna Sobol: Gdy aktywność, która była przyjemnością, staje się obowiązkiem, traci swój regeneracyjny potencjał.

Foto: Adobe Stock

– Możemy być najzdrowszym pokoleniem od lat, ale gdy spędzam kolejną godzinę na siłowni, zastanawiam się, czy nie byłabym szczęśliwsza na spotkaniu z przyjaciółmi? – takim pytaniem rozpoczyna się artykuł 25-letniej dziennikarki „The Guardian”, Isabel Brooks. – Nasze regularne treningi mają mnóstwo korzyści zdrowotnych, ale marzę o tym, by nie pochłaniały tak dużo czasu i umożliwiły nam inne aktywności – dodaje. Staranne przestrzeganie planów treningowych wymagające regularnej obecności w klubie fitness, zwykle tuż po zakończeniu obowiązków zawodowych, niejednokrotnie wiąże się z koniecznością zachowania stałych pór posiłków w ściśle określonym limicie kalorycznym. Towarzysząca tym zachowaniom rutyna pielęgnacyjna, narzucająca na daną osobę obowiązek dbałości o nienaganny wygląd cery i kondycję skóry sprawia, że już we wczesnych godzinach wieczornych należy rozpocząć serię domowych zabiegów upiększających, wśród których nakładanie kilku warstw kosmetyków wydaje się najmniej skomplikowaną procedurą.

Choć efekt tych działań wywołuje podziw ze strony otoczenia, to wszelkie starania podejmowane w tym celu są na tyle absorbujące, że trudno wygospodarować czas na aktywności inne niż te, służące dbałości o zdrowie. Próba przekierowania uwagi na inne działania czy wyłamania się z katorżniczej rutyny wiązać się może z poczuciem lęku o utratę wypracowanych efektów. Potrzeba prowadzenia zdrowego trybu życia staje się tym samym dominująca i z czasem wiąże się dla danej osoby z przykrym obowiązkiem, do reszty wypełniającym każdą wolną chwilę. W jaki sposób można poradzić sobie ze zjawiskiem, w języku angielskim określanym jako wellness trap i jakie symptomy świadczą o tym, że dana osoba nieuchronnie zdąża w kierunku tej specyficznej pułapki? O komentarz w tych kwestiach poprosiliśmy Adriannę Sobol, psychoonkologa i wykładowcę Uczelni Łazarskiego.

Czytaj więcej

Dayo - połączenie tańca i jogi. Na czym polega nowy rodzaj treningu?

Wellness trap: coraz bardziej rygorystyczne zachowania przy malejącej tolerancji na odstępstwa

– Kilka lat temu obsesyjnie marzyłam o zmianie swojego ciała. Zainspirowana „gymfluencerami” (połączenie angielskiego słowa „siłownia” oraz influencer – przyp. red.) oraz niezliczonymi profilami na Instagramie przepełnionymi propozycjami treningów i zdjęciami dokumentującymi metamorfozy po regularnych seriach ćwiczeń, spędzałam ponad dwie godziny dziennie na siłowni. Od podnoszenia ciężarów robiło mi się słabo, a spożywane koktajle białkowe wywoływały we mnie mdłości. Pilnowałam jednak odpowiednich proporcji białka w diecie, aby efekt treningów był lepiej widoczny i utrzymał się możliwie jak najdłużej – kontynuuje swoją opowieść Isabel Brooks. Tryb życia zapoczątkowany w celu wypracowania wymarzonej sylwetki, z czasem zaczął kojarzyć się z serią obowiązkowych czynności, która z przyjemnością nie ma nic wspólnego. – Wellness trap to zjawisko, w którym zachowania pierwotnie służące zdrowiu i dobrostanowi ulegają stopniowej eskalacji, aż do momentu, gdy zaczynają działać odwrotnie do swojego pierwotnego celu. Z perspektywy psychologicznej to dobrze opisany mechanizm: zachowanie, które przynosi szybkie wzmocnienie (lepszą kondycję, poczucie kontroli, aprobatę otoczenia), staje się coraz bardziej rygorystyczne, a tolerancja na odstępstwa stopniowo maleje. Z czasem troska o siebie może zacząć przypominać schemat kompulsywny – zauważa psycholog.

Rozmówczyni zaznacza, że w pułapkę, o której mowa, często wpadają osoby o wysokiej potrzebie kontroli, niskiej tolerancji na niepewność oraz te, których poczucie własnej wartości silnie opiera się na zewnętrznej ocenie. – W przypadku młodszych pokoleń dochodzi jeszcze jeden istotny czynnik: media społecznościowe, które stale eksponują treści związane ze zdrowiem, wyglądem i produktywnością. Tworzy się środowisko, w którym „nierobienie” może wywoływać poczucie winy, a dzień bez rytuałów bywa odczuwany jak regres – zastrzega Adrianna Sobol.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Cozy Fitness - nowa forma ćwiczeń dla tych, którzy mają dość intensywnych treningów na siłowni

Wellness trap: zamiast niepokoju o dobrostan pojawiają się pochwały za dyscyplinę

Zanim pozornie pożądane nawyki zaczną wymykać się spod kontroli, pewne sygnały ostrzegawcze powinny zaalarmować daną osobę, że zamiłowanie do zdrowego trybu życia i restrykcyjnej diety zmierza w niewłaściwym kierunku. – Kluczowe pytanie nie brzmi „ile robię”, ale „dlaczego to robię i co czuję, gdy tego nie robię”. Niepokój, poczucie winy lub silne napięcie w reakcji na drobne odstępstwo od diety czy rutyny mogą być ważnym sygnałem ostrzegawczym. Podobnie jak stopniowe zawężanie życia społecznego w imię reżimu zdrowotnego: unikanie wyjść „bo nie wiem, co tam zjem” czy rezygnacja ze spontanicznych planów, bo „wybiją mnie z rytmu”. Z klinicznego punktu widzenia warto zwrócić uwagę na objawy ortoreksji, czyli obsesyjnego skupienia na zdrowym jedzeniu oraz dysmorfii ciała, w której obiektywnie dobry wygląd jest subiektywnie odbierany jako niewystarczający. Oba zjawiska bywają trudne do rozpoznania, ponieważ są społecznie nagradzane: zamiast niepokoju o dobrostan pojawiają się pochwały za dyscyplinę – alarmuje psychoonkolog.

Autorka cytowanego artykułu w „The Guardian”, po serii katorżniczych treningów, łączonych z restrykcyjnym planem żywieniowym zdała sobie sprawę, że wielogodzinne ćwiczenia przed lustrem nie stanowią dla niej źródła satysfakcji i bynajmniej nie pozwalają poradzić sobie z problemami emocjonalnymi, które przy braku wolnego czasu nasilały się. – Paradoks wellness polega na tym, że im bardziej staje się obsesją, tym skuteczniej podkopuje to, czemu miało służyć. Dbałość o siebie napędzana lękiem przestaje być regulacją, a zaczyna pełnić funkcję unikania. Staje się próbą poradzenia sobie z trudnymi emocjami poprzez kontrolę ciała lub rutyny. Na poziomie neurobiologicznym chroniczna czujność i dążenie do kontroli utrzymują podwyższoną aktywację osi stresu i poziomu kortyzolu, czyli wzmacniają dokładnie te procesy, którym restrykcyjna dieta czy nadmierne treningi mają rzekomo zapobiegać. Gdy aktywność, która była przyjemnością, staje się obowiązkiem, traci swój regeneracyjny potencjał. Coraz większą rolę odgrywają także społeczności online, które tworzą środowisko, gdzie poprzeczka stale się podnosi, a kolejne kroki w stronę restrykcji są nagradzane poczuciem przynależności i uznania – wyjaśnia Adrianna Sobol.

Czytaj więcej

Slow Cardio – ten rodzaj aktywności fizycznej bije rekordy popularności

Wellness trap: jak świadomie zatrzymać wyniszczające schematy?

Gdy jednak dbałość o wypracowanie lub utrzymanie szczupłej sylwetki, a także obsesyjne przestrzeganie zdrowej diety stają się dominującym celem w życiu danej osoby, istnieją sposoby poradzenia sobie z tymi trudnościami. Należy jednak mieć na uwadze kilka czynników, które pozwolą zidentyfikować źródło lęku doprowadzającego do zachowań o charakterze kompulsywnym. – Pierwszym i zazwyczaj najtrudniejszym krokiem jest zmiana pytania z „co robię źle z ciałem” na „co czuję i czego potrzebuję”. Pułapka wellness ma przede wszystkim wymiar psychologiczny, dlatego realna zmiana rzadko zaczyna się od kolejnej diety czy planu treningowego, ale od pracy nad przekonaniami o własnej wartości, akceptacji niedoskonałości oraz identyfikacji źródła lęku napędzającego kompulsywne zachowania. Pomocne bywa świadome zatrzymanie schematów, które nas nakręcają: czasowe wyjście z przestrzeni, gdzie obsesyjne podejście jest normalizowane, ograniczenie mediów społecznościowych oraz powrót do relacji i aktywności, których nie da się mierzyć ani porównywać. Nie chodzi o odrzucenie zdrowego stylu życia, lecz o odzyskanie wobec niego sprawczości i swobody. Ważnym wskaźnikiem jest elastyczność. Zdrowa relacja ze zdrowiem pozwala czasem odejść od planu bez poczucia winy czy kryzysu. Jeśli taka elastyczność jest niemożliwa, warto rozważyć wsparcie psychologa lub psychoterapeuty z doświadczeniem w pracy z zaburzeniami odżywiania i obrazu ciała – konkluduje psychoonkolog.

Z badania „Gen Z Fitness: Cracking the code”, przeprowadzonego przed dwoma laty wśród 4 tys. osób w wieku 16 do 26 lat w Ameryce Północnej, Europie i Azji, wynika, że przedstawiciele pokolenia Z mają nieco inne nastawienie do dbałości o swoje zdrowie i kondycję fizyczną niż ich rodzice. – Dorastali, obserwując, jak ich rodzice stosują diety kończące się efektem jo-jo i szybko przechodzą od jednej krótkotrwałej mody na fitness do drugiej. Ale dla pokolenia Z zdrowie i sprawność fizyczna stanowią doświadczenie holistyczne. To osoby, które ćwiczą dla dobrego samopoczucia psychicznego, wewnętrznej motywacji i szansy na bycie częścią większej społeczności. Chęć poprawy wyglądu również ma dla nich znaczenie, ale nie jest to jedyny czynnik na liście priorytetów – można przeczytać w raporcie opracowanym przez firmę Les Mills. Dopóki holistyczne podejście do zdrowia zakłada możliwość łączenia treningów z innymi aktywnościami, a także okazjonalnym odpoczynkiem niepodszytym poczuciem winy, pułapkę wellness można skutecznie omijać. Między poszczególnymi seriami ćwiczeń warto zadać sobie wówczas pytanie, czy siłownia jest w danym momencie upragnionym miejscem pobytu.

Reklama
Reklama
Informacje o rozmówczyni

Adrianna Sobol

Psychoonkolog i wykładowca Uczelni Łazarskiego - Wydział Medyczny. Pracuje w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie. Współautorka książki "Oswoić raka. Inspirujące historie i przewodnik po emocjach" (Znak, 2020). Autorka licznych publikacji z dziedziny psychoonkologii i psychologii zdrowia. Występuje jako ekspertka w programach telewizyjnych, współtworzy akcje i kampanie społeczne, prowadzi liczne szkolenia i warsztaty z zakresu psychologii i rozwoju osobistego. Założycielka platformy zdrowiezaczynasiewglowie.pl, której częścią jest podcast. Prezes Fundacji „W trosce o Pacjenta”, wspierającą osoby z chorobami przewlekłymi i promującą zdrowie psychiczne w pracy i życiu codziennym.

Psychologia
Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją: Uwaga na destrukcyjny dystres
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Psychologia
Dlaczego spotkania z przyjaciółmi powinny mieć wysoki priorytet? Psycholog wyjaśnia
Psychologia
Slow fade: kiedy brak jasności w relacji boli bardziej niż jej utrata
Psychologia
Jeszcze kolekcjonerstwo czy już zbieractwo? Kiedy hobby przeradza się w niebezpieczny nałóg?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama