Dirty wellness. Na czym polega nowy trend w prowadzeniu zdrowego stylu życia?

Zdrowe życie nie oznacza nieustannych restrykcji. Kto wierzy w ideę dirty wellness, jakie są jej założenia i czy warto ją praktykować?

Publikacja: 24.02.2024 16:49

Zdaniem psycholog Susan Alberg za drobne ustępstwa od diety nie należy się karać.

Zdaniem psycholog Susan Alberg za drobne ustępstwa od diety nie należy się karać.

Foto: Adobe Stock

Prowadzenie zdrowego trybu życia, dbałość o treningi i właściwe odżywianie wymagają samodyscypliny i konsekwencji w działaniu. Nie każdy jest gotów na takie poświęcenia, a odstępując od diety i przyjętych zasad, zniechęca się i grzęźnie w poczuciu winy na długie tygodnie przed powzięciem kolejnego zamiaru rozpoczęcia rutyny dietetyczno-treningowej. Nowo odkrywany trend dirty wellness wychodzi naprzeciw trudnościom, z jakimi borykają się takie osoby: jeśli po dwugodzinnym treningu pojawia się ochota na kebab w mijanym food trucku, można tej pokusie ulec. 

Balans między tofu a papierosem

Na profilu instagramowym magazynu „Popsugar UK” pojawia się prosta definicja dirty wellness. Redaktorki tłumaczą to zjawisko jako mniej restrykcyjną wersję dbałości o siebie, zezwalającą na odstępstwa od przyjętej rutyny. Celem tego działania jest osiągnięcie stanu powszechnie znanego jako well-being. Powinno się to odbywać na własnych zasadach i przy uważnym wsłuchaniu w potrzeby swojego organizmu.

Czytaj więcej

Post przerywany - na czym polega? Dietetyczka o wadach i zaletach "cudownej diety"

Gdy Gwyneth Paltrow za pośrednictwem mediów społecznościowych pokazała obserwatorom przebieg swojej wieloetapowej rutyny dbałości o siebie, wielu fanom wydało się to wręcz nieosiągalne i trudne do powtórzenia dla każdego, kto w ciągu dnia ma do wykonania szereg innych czynności niż nakładanie kolejnych maseczek na twarz, spożywanie mieszanek służących do detoksu organizmu czy pilnowanie godzin spożywania skromnych posiłków obrębie IF (Intermittent Fastening – posty przerywane – przyp. red.). Paltrow przyznała też, że na śniadanie spożywa jedynie bulion z kości, po czym rozpoczyna godzinny trening zakończony 30-minutową wizytą w saunie. Choć efekty są spektakularne, to jednak nie każdy może pozwolić sobie na tak wyśrubowane standardy żywieniowo-treningowe. Mimo tak sprecyzowanych zaleceń aktorka przyznaje, że i jej zdarza się odstępstwo od przyjętej rutyny. – Życie polega właśnie na tym, aby znaleźć balans między tofu a papierosem – podkreśliła w rozmowie z „Harper’s Bazaar”.

Zasługuję na tę czekoladę

Na temat odstępstw od prowadzonej na co dzień restrykcyjnej diety przeplatanej z długotrwałymi treningami wypowiada się też jedna z najsłynniejszych modelek na świecie, Gigi Hadid. – Staram się zdrowo odżywiać, aby zachować zdrowe ciało, natomiast na drobne grzeszki pozwalam sobie, by zachować zdrowy umysł – przyznaje.

W podobnym duchu utrzymana jest książka o adekwatnym tytule „But I Deserve This Chocolate” (Zasługuję na tę czekoladę – przyp. red.) autorstwa psycholog dr Susan Albers. – Wiele osób, które są na diecie, czuje się jak na zawodach: liczy się wynik i ocena jury – pisze autorka. – Najsurowszym sędzią jesteśmy my sami. Tymczasem za drobne ustępstwa od diety nie należy się karać. Czasem można sobie na nie pozwolić, zachowując zdrowy rozsądek. W końcu zakazany owoc zawsze smakuje najlepiej – dodaje psycholog na łamach swojego poradnika.

Czytaj więcej

Między ortoreksją a jedzeniem dla przyjemności. Jak się odżywiać bez poczucia winy i wstydu

Elastyczność i czułość wobec siebie

Diety oraz związane z nimi rytuały treningowo-pielęgnacyjne wiążą się z wieloma wyzwaniami organizacyjnymi oraz koniecznością dostosowania rytmu dnia do przyjętych założeń. Tymczasem samopoczucie danej osoby może być różne każdego dnia i nie zawsze udaje się znaleźć w sobie wystarczająco dużo energii i sił do podjęcia działań wchodzących w skład rozbudowanej rutyny.

Cytowana przez „The Guardian” trenerka i dietetyczka Joan Abebe podkreśla, że idea wellness jest pojęciem indywidualnym, więc każdy powinien szukać takich sposobów na utrzymanie zdrowia, jakie służą właśnie jemu. – Wellness to bardzo osobista podróż – podkreśla. – Nie istnieje jedyny słuszny wzorzec zachowań, który posłuży każdemu. Natomiast nadmiernie restrykcyjne diety mogą przynieść skutek odwrotny niż zamierzony, wywołując poczucie klęski i obniżając samoocenę. W mojej opinii dobre samopoczucie, rozumiane jako stan wellness czy well-being polega na rozwinięciu pozytywnej relacji z własnym ciałem i głową. Relacji, opartej na elastyczności i czułości wobec siebie – dodaje Abebe.

Dla spożywającej jeden posiłek dziennie Naomi Campbell czy raczącej się jedynie wodą kokosową i miętówkami Victorii Beckham być może idea dirty wellness jest obca. Jednak osoby wykonujące zawody inne niż światowej sławy top modelka czy projektantka mody mogą wziąć tę koncepcję pod uwagę, rozpisując dietę i treningi na kolejne dni. Być może w drodze powrotnej z sesji jogi lub pilatesu, z matą i torbą treningową w ręku, uda się przysiąść na moment w pobliskiej kawiarni, by uraczyć się napoleonką popitą piernikowym latte?

Źródła:

https://www.glamourmagazine.co.uk/

https://www.elle.de/lifestyle-health-psycho

Styl życia
Raport: samotne matki bardziej narażone na ubóstwo. Wskazano powody
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Styl życia
"Zrobione przez kobiety? Powinno być tańsze”. Badanie ujawniło seksizm wśród miłośników win
Styl życia
Przerywanie lektury książki to nie grzech. Wiadomo, jakie woluminy warto odkładać bez wahania
Styl życia
Prezenty na komunię psują dzieci? Psycholog Maria Rotkiel: Winne są zaniedbania dorosłych
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Styl życia
Starożytna kobieta uratowana spod kół buldożerów. Cenne znalezisko na placu budowy