Badania przeprowadzone przez OpenTable i Kayak pokazują, że ponad połowa amerykańskich konsumentów planuje w tym roku spróbować jedzenia w pojedynkę, a najchętniej robią to przedstawiciele Generacji Z i Millenialsów. Jakie czynniki stoją za rosnącym zainteresowaniem solo dining i w jaki sposób restauracje mogą wykorzystać ten trend?
Solo dining – skąd ta moda?
Jeszcze kilka dekad temu jedzenie w restauracji w pojedynkę było postrzegane jako coś niezręcznego lub nawet smutnego. Społeczne normy nakazywały uznawać posiłki za okazję do towarzyskiej celebracji. Dziś wiele w tej kwestii się zmieniło. Debby Soo, dyrektor generalna OpenTable, zauważa, że jednym z czynników wpływających na popularność jedzenia w pojedynkę jest rozwój pracy zdalnej. W wywiadzie dla ABC News podkreśliła, że "ludzie szukają oddechu od domowego biura", co skłania ich do wyjścia na obiad lub kolację w samotności. Soo zaznacza też jednak, że na popularność tego trendu wpływają też inne zjawiska: „Jest to część szerszego ruchu samopielęgnacji i cieszenia się własnym towarzystwem”.
Jedzenie w samotności stało się jednym ze sposobów na skupienie się na swoich potrzebach, celebrowanie chwil z samym sobą i czerpanie radości z własnej obecności.
- Myślę, że w ostatnich kilku miesiącach liczba osób, która przychodzi do nas “solo” raczej wzrosła, ale nie jest to wzrost na tyle duży, żebym wcześniej się nad nim zastanawiał - mówi Hubert Chwojko, kierownik sali w warszawskiej restauracji Butero. - Chociaż może warto zauważyć, że ostatnio coraz częściej zwracają się do nas goście z prośbami o rezerwacje jednoosobowe. W ostatnim tygodniu przyjęliśmy bodajże cztery takie rezerwacje, przy czym wcześniej takie sytuacje się nie zdarzały lub zdarzały bardzo rzadko – dodaje.
Czytaj więcej
Do tego, że istnieją miejsca, w których dzieci ma nie być, warto podejść ze zrozumieniem. To właśnie jest tolerancja.
Dlaczego coraz więcej ludzi decyduje się na solo dining?
Z danych OpenTable wynika, że 68 proc. przedstawicieli Generacji Z i Millenialsów jadło w ciągu ostatniego roku samotnie w restauracji. Co więcej, ponad 60 proc. z nich planuje kontynuować ten trend w przyszłości. Taka zmiana w preferencjach może wynikać z wielu czynników. Jednym z nich jest wzrost liczby gospodarstw jednoosobowych. W wielu krajach, zwłaszcza w miastach, coraz więcej osób mieszka samotnie. Tym samym dla wielu ludzi jedzenie w pojedynkę jest naturalną konsekwencją trybu życia.
Kolejnym czynnikiem jest potrzeba "me time", czyli chwili tylko dla siebie. Aktualnie, życie jest pełne bodźców – od pracy, przez życie społeczne, po media społecznościowe. Samotny posiłek pozwala oderwać się od tego hałasu, skupić się na jedzeniu i odpocząć od ciągłego kontaktu z innymi ludźmi. Jak pokazują badania, dla wielu osób to nie tylko sposób na relaks, ale także forma samodzielnego celebrowania jedzenia.
- Biorąc pod uwagę swoje doświadczenia, mogę doszukiwać się przyczyn tego zjawiska w ogólnej zmianie kulturowej, zauważanej szczególnie w social mediach. Ludzie są zachęcani do czerpania przyjemności z własnego towarzystwa. Często osoby, które wpadają do nas “solo” na obiad czy późną kolację, nie kończą swojej wizyty wraz z posiłkiem, wręcz przeciwnie, zamawiają coś do picia czy deser, sięgają po książki, przeglądają media społecznościowe. Zauważam też sporo osób pracujących zdalnie w trakcie swoich wizyt w pojedynkę. Z moich rozmów z nimi wynika, że nie potrafią się skupić w domu – tłumaczy Hubert Chwojko.
Co ciekawe, osoby jedzące samotnie często wydają więcej na posiłki niż klienci w grupach. Średnio, według badań OpenTable, wydatki solo diners są o 48 proc. wyższe niż w przypadku innych gości restauracji, co czyni ich atrakcyjnymi klientami z punktu widzenia restauratorów.
Amatorzy solo dining – klienci z potencjałem
Zjawisko jedzenia w pojedynkę otwiera przed restauracjami nowe możliwości. Coraz więcej miejsc zauważa rosnące zapotrzebowanie na tworzenie przyjaznej atmosfery dla osób, które wybierają się na posiłek w samotności. Restauratorzy, którzy dostosują się do potrzeb tych klientów, mogą zyskać lojalnych gości.
Jednym z najprostszych sposobów na przyciągnięcie osób jedzących samotnie jest dostosowanie przestrzeni. Miejsce przy barze, stoliki dla jednej osoby, a także bardziej kameralne układy wnętrz mogą sprawić, że solo diners poczują się swobodnie.
- Przede wszystkim warto pomyśleć nad zwiększeniem liczby miejsc, które służyć mogą za stoliki jednoosobowe i znajdują się w przytulnych i komfortowych miejscach. Najczęściej “najlepsze” lokalizacje stolików zarezerwowane są dla tych średnich lub największych, a to moim zdaniem błąd – nie wszystkie osoby przychodzące na posiłek w pojedynkę chcą się zaszyć w kącie – mówi Hubert Chwojko.
Warto pamiętać, że nie każdy solo diner chce spędzać czas w absolutnej ciszy i izolacji. Jak pokazują badania, aż 27 proc. osób jedzących samotnie byłoby otwartych na zaproszenie innego solo dinera do swojego stolika, a 22 proc. chętnie rozmawia z obsługą restauracji lub innymi gośćmi. Dlatego wspólne stoły czy miejsce przy otwartej kuchni mogą stać się atrakcyjnym rozwiązaniem dla tych, którzy cenią sobie kontakt z innymi podczas samotnego posiłku.
Czytaj więcej
Restauracja „Bliss” w mieście Florissant w stanie Missouri wprowadziła politykę dotyczącą selekcji swoich gości. Wstęp do lokalu mają wyłącznie kob...
Solo dining w podróży
Solo dining często idzie w parze z podróżowaniem. Ponad 60 proc. Amerykanów deklaruje, że wybiera jedzenie w pojedynkę głównie podczas podróży. Starsze pokolenia, jak Baby Boomers, jeszcze częściej korzystają z tej opcji – 69 proc. z nich przyznaje, że najczęściej jedzą samotnie, kiedy są poza domem. W tym kontekście restauracje mogą wykorzystać lokalne smaki i unikalne dania, aby przyciągnąć klientów, którzy chcą poznać kulinarną ofertę odwiedzanych miejsc.
Ważnym elementem dla podróżujących solo diners są także opinie online. Wybierając restauracje, często opierają się na recenzjach dostępnych w serwisach takich jak Google czy TripAdvisor. Dbałość o pozytywne opinie oraz aktywność w mediach społecznościowych mogą zatem okazać się kluczowe w przyciąganiu tej grupy klientów.
Solo dining – czego potrzebują klienci?
Pomimo rosnącej popularności jedzenia w pojedynkę, wiele osób nadal odczuwa opory przed wyjściem na samotny posiłek. Jednym z głównych powodów jest strach przed uczuciem samotności – aż 48 proc. badanych wskazuje, że to właśnie ten czynnik powstrzymuje ich przed jedzeniem w pojedynkę. Jednak odpowiednia atmosfera i oferta restauracji mogą pomóc przezwyciężyć te obawy.
Restauracje mogą zaoferować wyjątkowe doświadczenia, które odwracają uwagę od poczucia samotności.
– Uważam, że ważne też jest stworzenie możliwości spróbowania kilku pozycji z karty nawet jednej osobie, bez jednoczesnego zamawiania zbyt dużej ilości jedzenia. Myślę, że stworzenie kilku mniejszych nowych pozycji, wersje mini tych wcześniej obecnych, a może nawet specjalne solo dining menu to ciekawe pomysły, które mogłyby przyciągnąć osoby chodzące do restauracji w pojedynkę – proponuje Hubert Chwojko.
Organizowanie degustacji, pokazów kulinarnych czy wieczorów z muzyką na żywo może sprawić, że solo diners poczują się bardziej komfortowo i chętniej będą wracać. Kolejnym rozwiązaniem jest wprowadzenie możliwości rezerwacji online, które pozwala uniknąć długiego oczekiwania w kolejce, co również może stanowić barierę dla osób jedzących samotnie.
Czytaj więcej
Smak, konsystencja i zapach ulubionych dań z dzieciństwa pozostaje w pamięci na zawsze. Wielu osobom nawet wizyta w najbardziej wyrafinowanej resta...
Solo dining staje się integralną częścią współczesnej kultury jedzenia. Jest to nie tylko sposób na samodzielne celebrowanie posiłków, ale również na odnalezienie spokoju w świecie pełnym bodźców. W miarę jak coraz więcej osób decyduje się na samotne wyjścia do restauracji, trend ten będzie się rozwijał. Restauracje, które potrafią zrozumieć potrzeby solo diners, dostosować swoją ofertę i stworzyć przyjazną atmosferę, mogą zyskać lojalnych klientów, bo samotne jedzenie w lokalu przestaje być tematem tabu.
Źródła:
https://restaurant.opentable.com
https://abcnews.go.com