Jak wiele innych branż, również ta filmowa była i wciąż jest zdominowana przez mężczyzn – zwłaszcza w gronie reżyserów. W ciągu ostatnich kilku dekad udział kobiet w tej grupie ludzi filmu był coraz większy. Jak jednak wynika z najnowszych danych Annenberg Inclusion Initiative (AII), w ubiegłym roku kobiety miały wyjątkowo niską reprezentację w tym segmencie.
Spada liczba filmów autorstwa kobiet. Tak niskiego wyniku nie było od 7 lat
Jak co roku, na potrzeby raportu eksperci z AII wzięli na warsztat box office w Ameryce Północnej, czyli na największym rynku filmowym na świecie. Z danych wynika, że na 111 reżyserów 100 najlepiej zarabiających filmów, które w ubiegłym roku pokazano w kinach w USA, przypada jedynie 9 kobiet – czyli zaledwie 8,1 proc.
To znacznie mniej niż rok wcześniej – w 2024 r. za 100 czołowymi produkcjami stało 15 kobiet, czyli 13,4 proc. Autorzy raportu zauważają przy tym, że dane za 2025 r. były identyczne jak w 2008 r., czyli 17 lat temu. Choć od tamtego czasu zauważono pewien postęp (z największym odsetkiem kobiet w 2020 r. na poziomie 15 proc.), to ostatnie lata pokazują odwrotną tendencję.
Czytaj więcej
Pierwsza „aktorka AI”, Tilly Norwood, wywołuje poruszenie w środowisku filmowym, a do jej zagorza...
„Dane odzwierciedlają kompletne wstrzymanie jakiegokolwiek progresu, który osiągnięto na przestrzeni ostatnich lat” – komentują wyniki autorki raportu, dr Stacy L. Smith i dr Katherine Pieper.