Reklama

Pogrzeb Brigitte Bardot. Aktorka spoczęła w wyjątkowym miejscu

Setki fanów żegnały dzisiaj w Saint-Tropez jedną z największych francuskich gwiazd. Brigitte Bardot, która zmarła w 28 grudnia w wieku 91 lat, w rattanowej trumnie spoczęła w rodzinnym grobowcu na cmentarzu z widokiem na morze.

Publikacja: 07.01.2026 18:52

Brigitte Bardot została pochowana obok swoich rodziców i dziadków.

Brigitte Bardot została pochowana obok swoich rodziców i dziadków.

Foto: PAP/ABACA

W pierwszą środę miesiąca w południe w całej Francji rozlegają się syreny, w ramach testowania systemu ostrzegania ludności. Dzisiaj ich dźwięk był symboliczny: wybrzmiały w momencie, kiedy trwał pogrzeb Brigitte Bardot, wielkiej gwiazdy kina, muzyki, a przede wszystkim obrończyni zwierząt. Zgodnie z jej wolą uroczystości nie miały charakteru państwowego. Zmarła nie chciała, aby uczestniczył w nich prezydent Republiki, Emmanuel Macron, którego krytykowała za to, że robi zbyt mało na rzecz ochrony zwierząt.

Trumna Brigitte Bardot, udekorowana bukietami kwiatów, została wprowadzona do kościoła Wniebowzięcia Matki Bożej (Notre-Dame de l'Assomption) o godz. 11:20. Przed nią szło troje dzieci ze świecami w rękach i trzech kardynałów. Za nią rodzina, jedyny syn B.B. Nicolas-Jacques Charrier wraz z dziećmi i wnukami. Pojawiła się też kontrowersyjna polityk Marine Le Pen  – prywatnie, jako przyjaciółka aktorki. Był też kanadyjski aktywista Paul Watson. Rząd reprezentowała minister ds. równości i obrończyni praw zwierząt Aurore Bergé. Uroczystość transmitowana była na trzech telebimach ustawionych w różnych częściach miasta, by mogli w niej uczestniczyć wszyscy ci, którzy chcieli pożegnać aktorkę. „Zwierzęta dziękują Brigitte Bardot” – napisał na transparencie jeden z jej zwolenników.

Czytaj więcej

„Opłakujemy legendę stulecia”. W wieku 91 lat zmarła gwiazda kina Brigitte Bardot

Pisklę witane przez szpaler zwierząt

Inna wielka gwiazda francuskiej piosenki, Mireille Mathieu, wykonała w kościele a cappella hymn „Panis Angelicus”, a później tenor Vincent Niclo zaśpiewał „Ave Maria”.

– Pipi (fr. Pioupiou – red.) – to ostatnie słowa, które Brigitte Bardot wypowiedziała do swojego męża Bernarda. Jak małe pisklę. Ogarnął nas smutek i ból – mówił podczas mszy  Max Guazzini, przyjaciel artystki i sekretarz generalny Fundacji Bardot od 2020 roku. – Kontynuując swoją drogę, staje przed zwierzętami, które tworzą jej szpaler, oklaskują ją i witają. Jest szczęśliwa. Wchodząc po schodach, widzi małą kozę. Tę, od której wszystko się zaczęło i wszystko się skończyło. (…) Pisklę przypomina, że na świecie jest tak wiele przypadków znęcania się przez ludzi bez skrupułów.

Reklama
Reklama

To nawiązanie do sytuacji, w której aktorka postanowiła całkowicie zmienić swoje życie. W 1973 r., podczas pracy na planie filmowym, Bardot natknęła się na małą kózkę, z której, jak się okazało, w następnym tygodniu planowano przyrządzić méchoui, tradycyjne danie pochodzące z Afryki Północnej. Rozpłakała się, odkupiła zwierzę uratowała je od śmierci, a to wydarzenie stało się impulsem do radykalnej zmiany. Wówczas postanowiła zakończyć karierę filmową i całkowicie poświęcić się działalności na rzecz ochrony zwierząt. Wkrótce potem założyła Fundację Brigitte Bardot, która do dziś działa na rzecz dobrostanu zwierząt na całym świecie. Nawet w ostatnich miesiącach życia, naznaczonych już chorobą nowotworową, Bardot pisała apele do polityków o interwencję i zmianę prawa, np. zakaz polowań z końmi i psami.

Jak wyglądał pogrzeb Brigitte Bardot?

W ostatnim pożegnaniu nie mogła wziąć udziału młodsza siostra Brigitte Bardot. W imieniu 87-letniej, mieszkającej w Stanach Zjednoczonych Marie-Jeanne Bardot, odczytano list. „Moja Bri, byłaś ze mną przez całe moje życie. Tak bardzo bałam się, że odejdziesz, ale nie, czuję twoją radosną obecność. Proszę, zostań ze mną, aż do ciebie dołączę” – napisała w nim.

Trumna Brigitte Bardot opuściła świątynię przy akompaniamencie muzyki zespołu Gipsy Kings, który aktorka wspierała na początku swojej kariery pod koniec lat 70. XX wieku. Nawiązała długoletnią przyjaźń z wokalistą zespołu, Chico.

Czytaj więcej

Nie żyje Agnieszka Maciąg. „Na wszystko jest odpowiedni czas. Zaufaj”

Żegnany owacjami fanów kondukt żałobny pojechał w stronę leżącego niedaleko brzegu Morza Śródziemnego i jej ukochanego domu, posiadłości La Madrague, cmentarza w Saint-Tropez. Brigitte Bardot została pochowana obok swoich rodziców i dziadków.

Bernard d'Ormale o ostatnich chwilach swojej żony, z którą związał się w 1992 r., opowiedział dziennikowi „Paris Match”. Mówił o diagnozie nowotworu, dwóch operacjach, które przeszła w ostatnich miesiącach i o dotkliwym bólu pleców, na który się uskarżała. W ostatnich miesiącach, w chwilach fizycznego cierpienia, dwa lub trzy razy wymknęło się jej z ust: „Mam dość, chcę odejść...”. Opiekował się nią na zmianę z pielęgniarkami. Wspominał, jak lubiła w południe zjeść croissainta i popić go herbatą z mlekiem. Ich ostatni wspólny poranek był spokojny. „Leżałem obok niej, półprzytomny. Usłyszałem, jak mówi: Pipi – tak nazywaliśmy się nawzajem w prywatnych rozmowach – i wtedy wszystko się skończyło. Na jej twarzy zapanował spokój i cisza. Znów stała się niesamowicie piękna, tak jak w młodości. Nie uwierzylibyście, że miała 91 lat”.

Reklama
Reklama

Źródła:
https://www.lefigaro.fr/
https://photo-madame.lefigaro.fr/
https://www.parismatch.com/

Ludzie
Cilia Flores: Kariera „pierwszej bojowniczki” Wenezueli
Ludzie
Beyoncé ma co świętować. Na jej koncie pojawiło się dziewiąte zero
Ludzie
Phyllis Kao. Prowadząca aukcje Sotheby’s gwiazdą branży i internetu. Oto, czym zasłynęła
Ludzie
Efekt filmu „Dom dobry”? Feminoteka z rekordową liczbą zgłoszeń
Ludzie
Awans? Nie, dziękuję. Pokolenie Z nie marzy o stanowiskach kierowniczych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama