Odkrycie japońskich naukowców: lek na odbudowę zębów. Stomatolodzy komentują

Japońscy naukowcy są bliscy dokonania przełomu w medycynie stomatologicznej dzięki nowemu lekowi, który ma pomóc w odbudowie zębów. Czy to możliwe? Eksperci podchodzą do tematu ostrożnie

Publikacja: 14.06.2024 15:43

Nowatorska metoda ma być nadzieją dla tych pacjentów, którzy z różnych powodów utracili zęby lub z p

Nowatorska metoda ma być nadzieją dla tych pacjentów, którzy z różnych powodów utracili zęby lub z przyczyn genetycznych nie wyrosły u nich zawiązki zębów stałych.

Foto: Adobe Stock

Hanoka Kiso, prezes powstałego w maju 2020 roku start-upu Toregem Bio Pharm w Japonii, wspomina trudne doświadczenie z młodości, gdy na skutek choroby żuchwy utraciła dwa zęby i musiała poddać się poważnemu zabiegowi chirurgicznemu w celu odbudowania braków. Wydarzenie nie tylko skłoniło ją do wyboru zawodu dentysty, ale i do chęci zgłębienia wiedzy na temat przyczyn schorzenia, które stało się jej udziałem. Zafascynowana wynikami badań doktora Katsu Takahashi z Kliniki Chirurgii Jamy Ustnej i Szczękowo-Twarzowej na Uniwersytecie w Kioto, dołączyła do jego zespołu, aby wraz z pozostałymi naukowcami kontynuować pracę nad lekiem, który pomógłby w odbudowie ludzkich zębów, bez konieczności wstawiania implantów.

„Poczekajmy na wyniki badań”

Badania prowadzone wstępnie na zwierzętach – myszach i psach – pozwoliły ustalić, że lek, nad którym pracują japońscy naukowcy, przynosi pożądane rezultaty. – Miałam to szczęście, że mogłam nadzorować testy nowego leku i, ku mojemu zaskoczeniu, przekonać się, że działa on bez zarzutu – potwierdza Hanoka Kiso. – Nowatorska metoda będzie nadzieją dla tych pacjentów, którzy z różnych powodów utracili zęby lub z przyczyn genetycznych nie wyrastają u nich zawiązki zębów stałych. Liczymy na to, że lek pomoże zarówno dzieciom, jak i dorosłym – dodaje.

Poproszona o komentarz prof. dr hab. n. med. Joanna Wysokińska-Miszczuk, przyznaje, że w obecnym stadium badań podchodzi do nowego rozwiązania ostrożnie. – Najpierw warto wziąć pod uwagę wyniki badań i prowadzonych testów. Medycyna i technika poszły do przodu, ale w mojej ocenie trzeba poczekać na szczegółowe ekspertyzy, aby przekonać się, czy pod wpływem nowego leku ząb rzeczywiście zacznie wyrastać. Jeśli lek znajdzie się w niewłaściwych rękach, zostanie błędnie użyty, to zagrożenie wynikające z jego stosowania może być porównywalne do tego, które występuje w przypadku innych dziedzin medycyny. Musi być zatem dobrze przebadany, przetestowany i wykorzystany we właściwy sposób – podkreśla profesor.

O tym, w jaki sposób miałby zadziałać nowatorski specyfik, jak jego wdrożenie może wpłynąć na przyszłość stomatologii i czy z jego stosowaniem wiąże się ryzyko, mówi lekarz stomatolog Ryszard Górkiewicz.

Czy pana zdaniem opisane przez japońskich naukowców działanie leku jest możliwe i może pomóc pacjentom w odbudowaniu zębów?

To możliwe, ale w konkretnym przypadku i przy konkretnej chorobie, tu akurat mowa o brakach zawiązków zębów stałych u dzieci, co oznacza, że częściowo lub w ogóle nie mają zębów po utracie mleczaków. Dzięki obserwacji myszy, zidentyfikowano prawdopodobną przyczynę, której upatruje się w białku USAG-1, hamującym wzrost zębów. Zmniejszenie jego ilości uruchamia proces wzrostu zębów, na razie u zwierząt.

Czytaj więcej

Nowe testy krwi będą wykrywać raka. Co zastąpią?

W jaki sposób miałoby działać takie lekarstwo?

Zaprezentowane wyniki badań i rozpoczęte testy na ludziach dotyczą przeciwciał, czyli białek odpowiadających za odporność u człowieka, ale i u zwierząt. Pełnią one niezwykle ważną rolę, bo niejako oznaczają szkodliwą cząsteczkę lub komórkę powodując jej unieszkodliwienie, albo też może być dzięki temu rozpoznana i zniszczona przez odpowiednie komórki układu odpornościowego. Nauczyliśmy się to wykorzystywać i już kilkadziesiąt lat temu opracowaliśmy technologię umożliwiającą wytworzenie laboratoryjnie przeciwciał. Identyczną kopię nazywa się klonem, stąd nazwa monoklonalne. W tym konkretnym przypadku zauważono, że określone przeciwciało przyczepia się do białka USAG-1 hamując jego aktywność. Natomiast brak białka oznacza zwolnienie hamulca i wzrost zębów. Preparaty bazujące na przeciwciałach monoklonalnych wykorzystuje się w leczeniu m.in. nowotworów, chorób autoimmunologicznych, astmy czy migreny.

Jak takie rozwiązanie może wpłynąć na przyszłość stomatologii i implantologii?

To dopiero początek drogi, bo opracowane leczenie rozwiązuje problem w określonym, dość wąskim przypadku. Szacuje się, że około 1% populacji ma mniej lub więcej niż 32 zęby z powodu wad wrodzonych. Odpowiadać może za to białko USAG-1 i w tym przypadku preparat ma szansę się sprawdzić. Nadal nie ma metody, która umożliwiłaby osobom dorosłym, które utraciły zęby wskutek próchnicy czy paradontozy, wyrośnięcie trzeciego kompletu zębów. Musimy pamiętać, że nawet ząb, choć wygląda jak kawałek kości, jest skomplikowaną strukturą: z zewnątrz pokryty szkliwem, pod nim znajduje się zębina i w środku miazga. Próba wyhodowania go w laboratorium lub w jakiś sposób stymulowania jego pojawienia w jamie ustnej oznacza, że wiele rzeczy może pójść nie tak, jak trzeba, a to może przynieść rozmaite zagrożenia dla zdrowia.

Czytaj więcej

Angelika Andrzejewska-Romanowska. Badaczka, która poskramia "skaczące geny"

Czy istnieje ryzyko związane ze stosowaniem takiego lekarstwa?

Z dotychczasowych informacji wynika, że ten lek w testach klinicznych będzie podawany dożylnie zdrowym dorosłym oraz dzieciom w wieku 2-7 lat z anodoncją, czyli całkowitym brakiem zębów. Jeśli został dopuszczony do podawania ludziom to znaczy, że musiał przejść fazę testów na zwierzętach i został uznany za względnie bezpieczny, co umożliwiło rozpoczęcie kolejnego etapu. Wzrost i wyrzynanie zęba trwa kilkanaście miesięcy, więc ten lek musiałby być prawdopodobnie podawany regularnie przez kilka lat, by doprowadzić do pełnego rozwoju brakujących zębów. Zagrożenia, które zawsze trzeba mieć na uwadze w przypadku terapii polegających na pobudzaniu wzrostu tkanek, to nowotwory. Ich pojawienie się i rozwój polega na nieprawidłowym rozroście oraz namnażaniu zmutowanych komórek. W przypadku tego leczenia przeciwciała podawane są do krwioobiegu, a więc mogą oddziaływać niemal w każdym miejscu organizmu. Przed wprowadzeniem tego leku do użycia minie jeszcze kilka lat testów klinicznych i obserwacji, żeby naukowcy mieli pewność, że nic takiego pacjentom nie grozi.

Czy specyfik mógłby być aplikowany samodzielnie, czy każdorazowo przy wsparciu i pod opieką specjalisty?

Obecnie dostępne preparaty z przeciwciałami monoklonalnymi są podawane z reguły podczas leczenia szpitalnego, także w trybie 1-dniowym.

Źródła:
https://toregem.co.jp/
https://www.japantimes.co.jp/

Hanoka Kiso, prezes powstałego w maju 2020 roku start-upu Toregem Bio Pharm w Japonii, wspomina trudne doświadczenie z młodości, gdy na skutek choroby żuchwy utraciła dwa zęby i musiała poddać się poważnemu zabiegowi chirurgicznemu w celu odbudowania braków. Wydarzenie nie tylko skłoniło ją do wyboru zawodu dentysty, ale i do chęci zgłębienia wiedzy na temat przyczyn schorzenia, które stało się jej udziałem. Zafascynowana wynikami badań doktora Katsu Takahashi z Kliniki Chirurgii Jamy Ustnej i Szczękowo-Twarzowej na Uniwersytecie w Kioto, dołączyła do jego zespołu, aby wraz z pozostałymi naukowcami kontynuować pracę nad lekiem, który pomógłby w odbudowie ludzkich zębów, bez konieczności wstawiania implantów.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Jacek Wasilewski: Próba „scancelowania” Bralczyka pokazuje, że nie o język tu chodzi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Psychologia
Senna separacja: oznaka kłopotów w związku czy zbawienie dla partnerów? Wyniki badania
Społeczeństwo
Przewodnicząca RJP PAN komentuje wypowiedź Jerzego Bralczyka o śmierci zwierząt
Moda
Jessica Alba promuje recykling ubrań. Pomysł, jakiego jeszcze nie było
Styl życia
Rękodzieło cieszy dziś bardziej niż gotowy produkt. Na czym polega efekt IKEA?