Od kilku miesięcy w mediach społecznościowych, a także w wielu czołowych zachodnich mediach tradycyjnych trwa żywa dyskusja na temat specyficznego modelu bycia w związku z mężczyzną, który intryguje rosnącą grupę młodych kobiet. Mowa o „princess treatment”, czyli dosłownie – byciu traktowaną jak księżniczka.
„Princess treatment”, czyli związek „jak z bajki”: młode kobiety wracają do tradycyjnych relacji z mężczyznami
Na Instagramie pojawiło się dotąd ponad 130 tysięcy postów z hasztagiem #princesstreatment, na TikToku – ponad 250 tysięcy. Autorzy tych materiałów z jednej strony zachwalają styl życia, do którego odnosi się to określenie, z drugiej – mówią o ciemnych stronach takiego układu między kobietą a mężczyzną.
Na czym polega ten trend? „Princess treatment” dotyczy zarówno randkowania, jak i bycia w stałym związku. W takim układzie mężczyzna zachowuje się trochę jak staromodny dżentelmen – otwiera przed kobietą drzwi, często obdarowuje ją kwiatami i prezentami, a także funduje jej różne przyjemności.
Czytaj więcej
W mediach społecznościowych pojawiła się informacja, jakoby nowe badanie wykazało, że wychowywanie córki jest dwa razy bardziej stresujące niż wych...
Wydaje się, że o takiej relacji marzy niejedna kobieta bez względu na wiek. A jednak „princess treatment” budzi bardzo różne emocje.
Dlaczego kobiety pociągają związki w starym stylu?
Ci, którzy są na bieżąco ze zjawiskami w mediach społecznościowych, zdążyli zauważyć, że trend „princess treatment” jest dość bliski innemu, trwającemu już od dobrych kilku lat zjawisku o nazwie „trad wife”. Polega on na pełnieniu przez kobietę tradycyjnej roli żony i matki oraz na poświęcaniu się obowiązkom domowym, podczas gdy mężczyzna jest głównym żywicielem rodziny.
Jedną z największych gwiazd trendu „princess treatment” jest 37-letnia Courtney Palmer. W swoich postach Amerykanka relacjonuje, że jej mąż wykonuje wiele gestów godnych dżentelmena, ale na przykład przejmuje inicjatywę w restauracji, zamawiając jedzenie za nią. Ona z kolei zachowuje się jak księżniczka: jest łagodna, cicha i pasywna.
Model bycia w związku, w którym mężczyzna rozpieszcza swoją partnerkę, wyręcza ją podejmowaniu wielu decyzji, ale również przejmuje kontrolę nad ich wspólnym życiem, nawiązuje do relacji, które funkcjonowały przez setki lat. Z tego powodu, podobnie jak trend „trad wife”, również „princess treatment” budzi wiele kontrowersji.
Czytaj więcej
Rosnąca popularność ruchu „Tradwife” to pułapka. Jego fanki muszą pamiętać, że jeśli dziś pieką ciasteczka w domach, to w przyszłości mogą piec cia...
Zdaniem niektórych obserwatorów marzenie o romantycznym związku w staromodnym stylu wzbudziła popkultura, a zwłaszcza seriale. Mowa o takich produkcjach jak „Bridgertonowie”, „Downton Abbey”, „Pozłacany wiek” czy „The Crown”. Ludzi od dawna fascynuje życie arystokratów – w duchu dobrych manier i w luksusie.
Zwolenniczki „princess treatment” uważają styl życia w duchu tego trendu za sposób na udany, pełen pozytywnych emocji związek, w którym mają szansę poczuć zaangażowanie, opiekę i wsparcie ze strony partnera. Z kolei zdaniem przeciwniczek takiego układu szarmancki „książę na białym koniu” to jedynie maska dla dominującego, kontrolującego „samca alfa”. Sceptyczne komentatorki zwracają uwagę, że związki tego rodzaju umacniają patriarchat – i to za przyzwoleniem samej kobiety.
Pojawiają się też bardziej umiarkowane opinie. Ich autorzy twierdzą, że miłe gesty i okazywanie troski drugiej osobie wpisują się w normalny, zdrowy związek. Poza tym – zdaniem tych osób – nośne trendy w social mediach odzwierciedlają pewne poglądy, które nie zawsze idą w parze z praktyką.
Źródło:
www.bbc.com