SafeMe to aplikacja pełniąca funkcję agencji ochrony w smartfonie. Na Instagramie jej profil śledzi ponad 20 tysięcy osób. To wśród nich marka przeprowadziła minibadanie, na podstawie którego opracowano wspomniany raport. Spośród kobiet, które obserwują konto SafeMe, kilkudziesięciu zadano 10 pytań związanych z poczuciem bezpieczeństwa. Z kolei kilkanaście użytkowniczek aplikacji poproszono o pogłębione odpowiedzi na podobne pytania. Zebrano również dane z polskich i międzynarodowych raportów dotyczących m.in. bezpieczeństwa osobistego kobiet – szczególnie w miastach. Przyglądano się także statystykom związanym z miejscami, z których najczęściej pochodzą prośby o obserwację trasy podróży wysyłane przez użytkowniczki aplikacji.
Gdzie w Polsce kobiety najczęściej czują się zagrożone na ulicy?
– Dane z naszej aplikacji pokazują, że ze wsparcia najczęściej korzystają mieszkanki dużych miast, takich jak Warszawa, Wrocław czy Katowice – mówi Stefan Sajdak, CPO SafeMe. – Średni czas jednej obserwacji trasy podróży to aż 25 minut. To pokazuje, że użytkownicy czują potrzebę dodatkowego wsparcia na całych trasach przejazdu, nie tylko w krótkich momentach niepokoju – wyjaśnia.
Czytaj więcej
Raport z najnowszego badania wśród Polek i Polaków nie pozostawia wątpliwości: kobiety wciąż nie czują się bezpiecznie w przestrzeni publicznej. Do...
Z informacji zebranych w raporcie wynika, że 86 proc. Polaków uważa Polskę za kraj, w którym żyje się bezpiecznie, jednak aż 48 proc. kobiet i 33 proc. mężczyzn ma poczucie osobistego zagrożenia przestępczością. Polacy obawiają się nie tylko o swoje osobiste bezpieczeństwo, ale także o najbliższych. Myśli o tym odpowiednio 58 proc. kobiet i 44 proc. mężczyzn. Z kolei aż 2 razy więcej kobiet niż mężczyzn (78 proc. w porównaniu do 38 proc.) boi się o swoje bezpieczeństwo na imprezach i podczas powrotu do domu.
Aż 82 proc. biorących udział w badaniu przyznało, że zdarza im się zmieniać plany, a nawet życie w związku z tym, że nie czują się z czymś bezpiecznie. Tylko 18 proc. natomiast powiedziało, że nigdy nie doświadczyło takiej potrzeby.
36 proc. ankietowanych stwierdziło, że było w sytuacji zagrożenia w przestrzeni publicznej w ostatnich kilku dniach. 36 proc. badanych przydarzyło się to kilka tygodni temu, a 25 proc. więcej niż kilka miesięcy wcześniej. Tylko 3 proc. respondentek powiedziało, że nigdy nie miało takich doświadczeń.
Kobiece rytuały bezpieczeństwa
Aż 94 proc. kobiet, które wzięły udział w badaniu zadeklarowało, że zdarza im się wybierać nocą inną trasę niż ta, którą przemieściłyby się za dnia, a aż 82 proc. zmienia plany, gdy nie czuje się bezpiecznie. Najczęstsze zachowania, które kobiety przyjmują jako swoje nawyki bezpieczeństwa, to m.in. trzymanie kluczy w dłoni, gdy wracają do domu, udawanie rozmowy telefonicznej lub dzielenie się lokalizacją z bliskimi, żeby mogli śledzić trasę podróży, szybkie tempo marszu i skanowanie otoczenia, noszenie gazu pieprzowego i unikanie wybranych ulic po zmroku.
Czytaj więcej
„Proszę, wejdź. Napijesz się herbaty chai?”To pierwsze słowa, jakie słyszy fotografka Spandita Malik, gdy wchodzi do kolejnego domu w północnych In...
Co jeszcze szczególnie niepokojące w wynikach badania, to fakt, że 47 proc. kobiet, które wzięły w nim udział przyznało, że przydarzyło im się prosić o pomoc w sytuacji poczucia zagrożenia ludzi będących w pobliżu i nie otrzymać jej.
– Największe zapotrzebowanie na pomoc pojawia się w godzinach porannych i wieczornych, szczególnie około 6-7 oraz 18-22, a w weekendy widać aktywność także w późnych godzinach nocnych, od 22 aż do 1 w nocy – podsumowuje Stefan Sajdak.