W badaniu, o którym mowa, naukowcy poszukiwali odpowiedzi na trzy konkretne pytania:
• Na ile jesteśmy życzliwi dla siebie nawzajem na co dzień?
• Kto jest bardziej, a kto mniej życzliwy?
• Z czym wiąże się bycie osobą życzliwą i nieżyczliwą?
Próba badawcza obejmowała łącznie 1664 Polek i Polaków, reprezentujących przekrój polskiego społeczeństwa.
Życzliwość po polsku
Najogólniej rzecz biorąc, z deklaracji składanych przez ankietowanych wynika, że Polacy postrzegają siebie jako osoby życzliwe w codziennych kontaktach, przy czym kobiety odrobinę częściej niż mężczyźni twierdziły, że na co dzień okazują życzliwość.
Jeśli chodzi o wiek, zaobserwowano tylko niewielki jego związek z codzienną życzliwością. To znaczy: im ktoś jest starszy, tym nieco częstszą codzienną życzliwość deklarował. Najwyższy wskaźnik codziennej życzliwości zaobserwowano w grupie emerytów i rencistów. Pozytywna zależność między codzienną życzliwością a wiekiem wystąpiła zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.
Czytaj więcej
Od stresu nie da się uciec, ale można nauczyć się nad nim panować - nie pozwalać, by kontrolował życie i wyniszczał ciało. Naukowcy przekonują, że...
Badanie nie potwierdziło często wyrażanego przekonania, że duże miasta są miejscem, w których występuje większe przyzwolenie na bycie nieżyczliwym. Nie zaobserwowano różnic w deklarowanej codziennej życzliwości w zależności od miejsca zamieszkania.
Okazało się również, że poziom wykształcenia nie jest czynnikiem mającym istotny wpływ na przyjmowanie życzliwych postaw względem innych. Osoby o różnym wykształceniu – zawodowym, średnim, wyższym – deklarowały zbliżoną częstotliwość okazywania codziennej życzliwości.
Zauważono natomiast mały pozytywny związek między codzienną życzliwością a statusem społeczno-ekonomicznym. Im wyżej ktoś określa swój status na drabinie społecznej, tym odrobinę większą codzienną życzliwość deklarował.
Odpowiedzi ankietowanych pozwoliły także wysnuć wniosek, że nieco niższy wskaźnik codziennej życzliwości występuje u osób będących singlami w porównaniu z osobami będącymi w związkach, zarówno w małżeństwie, jak i w związkach niesformalizowanych, wdowcami i osobami rozwiedzionymi. Efekty te wystąpiły przy kontroli wieku osób badanych.
Naukowcy uwzględnili w analizach także kryterium religijności jako czynnik decydujący o życzliwych zachowaniach. Zaobserwowano jednak słaby pozytywny związek między religijnością a deklarowaną codzienną życzliwością i był on niezależny od wieku osób badanych.
Z raportu z badania wynika też, że życzliwość nie zależy od poglądów politycznych, ale jej okazywanie jest związane z deklarowaną jakością życia – im jest ona wyższa, tym więcej życzliwości, choć efekt podobnie jak w przypadku poglądów politycznych był mały.
Podsumowując swoje ustalenia, badacze zwrócili uwagę, że okazywanie codziennej życzliwości jest pozytywnie powiązane z różnymi mierzonymi wskaźnikami dobrego samopoczucia.
Czytaj więcej
Dbałość o przyjacielskie relacje nie zawsze znajduje się na liście priorytetów osób pochłoniętych obowiązkami zawodowymi. Tymczasem badania pokazuj...
Czy Polacy są świadomi korzyści płynących z bycia życzliwym?
- Mimo że słowo życzliwość jest ogólnie pozytywnie nacechowane, narracja z jego użyciem bardzo często jest prowadzona w odmienny sposób – mówi psycholog dr Ewa Jarczewska-Gerc, badaczka tematu. - Uznaje się, że życzliwość równa się naiwności, a to nieprawda. Wręcz przeciwnie: człowiek, który szczególnie w dzisiejszych czasach potrafi być życzliwy względem innych, daje dowód swojej wysoko rozwiniętej inteligencji emocjonalnej. Być inteligentnym emocjonalnie, to znaczy rozumieć emocje swoje i innych i potrafić nimi racjonalnie zarządzać. To bardzo ważna umiejętność. Przydaje się na przykład w sytuacjach, gdy skrzywdzeni przez kogoś mamy ochotę dać upust negatywnym emocjom i w efekcie odgrywamy się na pierwszej napotkanej osobie. Jeśli tę złość uda się zastąpić życzliwą wyrozumiałością, to można być z siebie dumnym – wyjaśnia ekspertka.
Źródło:
https://swps.pl/images/DOKUMENTY/Raporty/Raport_zyczliwosc.pdf