Reklama

Historyczne osiągnięcie Brytyjki. Ukończyła najbardziej morderczy bieg świata

Jasmin Paris jako pierwsza kobieta w historii ukończyła wyścig Barkley Marathon. Jaką trasę pokonała i z jakim wynikiem dotarła do mety?
W 38-letniej historii Barkley Marathon jedynie 20 osobom udało się pokonać tę trasę i dotrzeć do met

Runner

W 38-letniej historii Barkley Marathon jedynie 20 osobom udało się pokonać tę trasę i dotrzeć do mety.

Foto: Adobe Stock

Podwójny Everest

60-godzinny wyścig odbywający się w Tennessee uważany jest za najtrudniejszy ultramaraton na świecie. Trasa o długości 100 mil, czyli około 160 kilometrów, uwzględnia wzniesienia o wysokości 60,000 stóp, czyli 18,288 kilometrów, co jest równoznaczne z podwójną wspinaczką na Mount Everest.

W 38-letniej historii morderczego maratonu, jedynie 20 osobom udało się pokonać tę trasę i dotrzeć do mety. Brytyjka Jasmin Paris nie tylko znalazła się w tym zaszczytnym gronie, ale też jest jedyną kobietą, która tego dokonała. W tym roku, jako jedna z pięciu finalistów, osiągnęła wymarzony cel, docierając na metę 99 sekund przed wyznaczonym końcem wyścigu.

Wpisowe 1.60$ i osobisty list

Sam wyścig stanowi ogromne wyzwanie fizyczne, ale i intelektualne. Choć opłata wpisowa wynosi zaledwie 1.60$, i zgłaszając swój udział należy dostarczyć osobiście napisany list, to w trakcie biegu na uczestników czekają dodatkowe zadania, jak choćby znalezienie ukrytych na trasie książek, których liczba zmienia się każdego roku i wynosi średnio od 9 do 14 egzemplarzy. Z każdej ze znalezionych książek zawodnik musi usunąć jedną stronę, odpowiadającą jego numerowi startowemu. Dla utrudnienia, przy każdym z pięciu okrążeń biegacz otrzymuje nowy numer. Trasa nie jest oznaczona, więc zawodnicy muszą ją zapamiętać przed rozpoczęciem wyścigu.

Czytaj więcej

Humble walking – aktywność dla tych, którym z siłownią nie po drodze
Reklama
Reklama

Wśród nietypowych tradycji jest i ta, że wyścig zaczyna się w chwili, gdy jego dyrektor zapali papierosa. Proces rejestracji owiany jest tajemnicą, a organizatorzy dbają o to, by żadne dane na temat terminu maratonu nie były podawane do wiadomości publicznej. W wyścigu może wziąć udział 35 uczestników, a osoby pojawiające się na starcie po raz pierwszy, mają obowiązek dostarczyć tablicę rejestracyjną kraju lub regionu, z którego pochodzą. Od zawodników mających już doświadczenia z poprzednich biegów oczekuje się natomiast dodatkowych „fantów” na starcie, na przykład białej lub flanelowej koszuli czy pary skarpetek albo symbolicznej dodatkowej opłaty.

Zabrakło głosu

– Miałam mocne przeczucie, że tym razem zakończę wyścig – wyznała 40-letnia Jasmin Paris po zakończonym wyścigu w wiadomości tekstowej dla BBC. Poproszona o wywiad, była zmuszona odmówić, ponieważ po dotarciu na metę miała kłopot z odzyskaniem głosu. – Ostatnie momenty wyścigu pozwoliły mi na nowo zdefiniować swoje możliwości – dodała w cytowanej wiadomości. W poprzednich latach – kolejno w 2022 i 2023 roku – udało jej się dotrzeć odpowiednio do trzeciego i czwartego okrążenia.

Czytaj więcej

Pierwsza kobieca liga softball w Meksyku. Wydarzenie wyjątkowej rangi

Swoimi obserwacjami z jej tegorocznej walki podzielił się z BBC towarzyszący jej fotograf, David Miller. – Jasmin nie poddawała się ani na moment. Nie było w jej biegu miejsca na jakąkolwiek pomyłkę, ponieważ wówczas nie ukończyłaby wyścigu. Dotknęła bramki końcowej i po prostu padła na ziemię z wycieńczenia. To najpiękniejszy moment, jakiego dotychczas byłem świadkiem – wyznaje. – Oczywiście koncentrowałem się na wykonywaniu zdjęć, jednak na moim obiektywie pojawiła się niejedna łza, ponieważ sam moment zakończenia wyścigu był naprawdę bardzo emocjonujący. – dodaje.

Przerwa w pisaniu doktoratu

Jasmin Paris, mama dwójki dzieci, z zawodu weterynarz, ma już na swoim koncie niejedno spektakularne osiągnięcie sportowe. W 2019 pokonała ponad 400-kilometrową trasę Montane Spine Race, pobijając dotychczasowy rekord o 12 godzin. W międzyczasie spała niecałe trzy godziny, a na mecie czekała na nią 14-miesięczna wówczas córeczka, nadal karmiona piersią. – Nigdy nie sądziłam, że ukończę ten wyścig, ponieważ słyszałam od innych zawodników, że jest on prawdziwą torturą – mówiła wówczas. Wprawdzie brak snu i skrajne wyczerpanie sprawiły, że na ostatnim odcinku miała halucynacje, jednak dobiegła do mety, by po powrocie dokończyć pisanie doktoratu.

O ile poprzedni wyścig opisywała jako najtrudniejszy w swojej dotychczasowej karierze biegacza, o tyle Barkley Marathon, nazywany powszechnie maratonem, który „zjada własne dzieci”, nie tylko jej nie pokonał, ale i pozwolił uwierzyć we własne możliwości. Wprawdzie katorżniczy wysiłek pozbawił Jasmin Paris głosu i sprawił, że na wpół przytomna, z poranionymi nogami padła na ziemię, jednak trzecie podejście do wyścigu zakończyło się zasłużonym sukcesem. Oby zawodniczka była w stanie niebawem osobiście podzielić się wrażeniami z biegu.

Reklama
Reklama

Źródła:
https://www.bbc.com/
https://www.theguardian.com/
https://www.instagram.com/p/C42_1lyKKc7/?igsh=dzl5d3c2NW5oc2Q0&img_index=1

Jej historia
Wydłuża się lista obowiązków 14-letniej księżniczki Estelle. Oto jej ważne zadania
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Jej historia
Emma Thompson narratorką książki Gisèle Pelicot. To nie była łatwa praca
Jej historia
Biedne bogate dziecko Athina Onassis kończy 41 lat. Jak dzisiaj żyje?
Jej historia
Wanda Ferragamo. Historia pani domu, która poprowadziła i ocaliła rodzinną firmę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama