Cyfrowe śledzenie szafy - nowy trend w zarządzaniu garderobą

Cyfrowe śledzenie własnej odzieży oraz kontrolowanie częstotliwości noszenia konkretnych elementów garderoby staje się coraz popularniejsze. W sieci funkcjonują wyzwania, które zachęcają do niekupowania odzieży przez cały styczeń, a nawet rok. Kontrolowanie garderoby staje się modne.

Publikacja: 30.01.2024 11:52

Świadome kompletowanie zawartości garderoby zyskuje na znaczeniu.

Świadome kompletowanie zawartości garderoby zyskuje na znaczeniu.

Foto: Adobe Stock

W internecie można znaleźć coraz więcej pomysłów na to, jak sprawdzić, które ubrania w osobistej kolekcji stały się zbędne. Dzięki temu nie tylko łatwiej jest zrobić miejsce w szafie, ale także ograniczyć zakupy rzeczy podobnych do tych, które już się ma.

75-dniowego wyzwanie, którego celem jest powstrzymanie się od kupowania odzieży, opanowało w ostatnim czasie Tik-Tok. To inicjatywa Mandy Lee, amerykańskiej analityczki mody. Poza tym, że podejmujące ten „challenge” internautki mają powstrzymać się od zakupów, zobowiązują się też publikowania w sieci swoich codziennych stylizacji. Ma im to pomóc w dostrzeżeniu, z których ubrań nie korzystają.

Niektóre osoby zaangażowane w tego rodzaju działania idą o krok dalej i wybierają wyzwanie, w którym codziennie przez 12 miesięcy dokumentują wszystkie elementy komponowanych przez siebie stylizacji. Część z tych ludzi codziennie robi zdjęcie tego, w co się ubiera i dokładnie opisuje te zestawy. Inni prowadzą dokumentację wykorzystywanych ubrań w specjalnych notatnikach i tym samym planują ograniczenie konsumpcjonizmu oraz działanie w duchu oszczędzania. Jeszcze inni internauci publicznie zobowiązują się do założenia każdego ubrania  które mają, 30 razy w roku.

Aplikacja wybierze stylizację na każdy dzień

Tym, którzy chcą mieć większą kontrolę nad swoją szafą, naprzeciw wychodzi technologia. Aplikacje, do których można przesłać spis zasobów swojej garderoby, stają się coraz bardziej popularne. Jedną z nich jest Whering. Ubrania można dodać do niej za pomocą zdjęć lub wyszukać je w dostępnych katalogach — na przykład dzięki nazwie marki czy kolekcji. Twórcy narzędzia przekonują, że może to inspirować do noszenia większej ilości swoich ubrań, niż tylko tych ulubionych.

Dodatkowo użytkownik aplikacji może przeglądać w dowolnym miejscu i czasie, wszystko, co ma w szafie, a także tworzyć całe stylizacje na kolejne dni. Jeśli zechce, wykonanie tej czynności może powierzyć aplikacji.  To opcja dla tych, którzy wyjątkowo często powtarzają słynne ''nie mam się w co ubrać'' lub tych, którzy chcą zmienić swój styl. Tworzenie pełnych kompozycji ubrań może być też ułatwieniem w trakcie pakowania walizki na dłuższy wyjazd. Lista nie pozwoli o niczym zapomnieć.

Czytaj więcej

Nie tylko fitness. Oto branże, które zyskują na postanowieniach noworocznych

W rozmowie z „The Guardian” rzecznik Whering powiedział, że w ciągu ostatniego roku zainteresowanie aplikacją zwiększyło się o 34 proc. W pierwszych czterech dniach stycznia 2024 r. liczba materiałów przesłanych przez jej użytkowników zwiększyła się  o ponad 600 000 pozycji.

W kontekście opisywanych działań ciekawy wydaje się także pomysł blogerki Laury Reilly. W tekście opublikowanym w ''Magasin'' opisała ona wszystko, co miała na sobie w 2023 roku i wyliczyła kwotę ''jednego noszenia'' każdej części garderoby. Cenę produktu podzieliła przez liczbę każdego użycia. Jej zdaniem dzięki uzyskanym w ten sposób liczbom można łatwiej uzmysłowić, ile naprawdę kosztują poszczególne elementy stylizacji. Może to zachęcać do rzadszych zakupów i wybierania produktów, co do których klient ma większe przekonanie. 

W Polsce zrównoważone podejście do mody również zyskuje popularność. Szczególnie młodzi konsumenci chętniej wybierają sklepy z używaną odzieżą, unikają korzystania z oferty producentów tzw. fast fashion, zwracają uwagę na materiały, z których stworzone zostały produkty, a także starają się kupować ubrania oferowane przez lokalnie działające marki — mając na uwadze chęć ograniczenia tzw. śladu węglowego. Wiele osób korzysta też z aplikacji pozwalających na sprzedawanie oraz kupowanie ubrań i dodatków, które innym nie są już potrzebne.

Z danych przekazanych przez aplikację PanParagon (służącej do przechowywania paragonów i przeglądania gazetek promocyjnych), wynika jednak, że w 2022 i 2023 roku Polacy kupowali tyle samo ubrań, co wcześniej. Mimo że ceny z powodu inflacji są wyższe, to użytkownicy chętniej oszczędzali na żywności niż na nowych elementach garderoby.

W internecie można znaleźć coraz więcej pomysłów na to, jak sprawdzić, które ubrania w osobistej kolekcji stały się zbędne. Dzięki temu nie tylko łatwiej jest zrobić miejsce w szafie, ale także ograniczyć zakupy rzeczy podobnych do tych, które już się ma.

75-dniowego wyzwanie, którego celem jest powstrzymanie się od kupowania odzieży, opanowało w ostatnim czasie Tik-Tok. To inicjatywa Mandy Lee, amerykańskiej analityczki mody. Poza tym, że podejmujące ten „challenge” internautki mają powstrzymać się od zakupów, zobowiązują się też publikowania w sieci swoich codziennych stylizacji. Ma im to pomóc w dostrzeżeniu, z których ubrań nie korzystają.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Moda
Barwnie i z rozmachem. Zmarły 12 kwietnia Roberto Cavalli żył tak, jak projektował
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Moda
Najsłynniejsza naga kreacja Kate Moss idzie pod młotek. "Dobra suknia - dobra noc"
Moda
Drogocenny minimalizm. Kolejna kreacja Marilyn Monroe sprzedana za rekordową kwotę
Moda
Sydney Sweeney w "rzeźbionym" topie. Moda na te ubrania rośnie w siłę
Moda
Agel Akol– najbardziej rozchwytywana modelka na pokazach Tygodnia Mody sezonu 2024/2025