Do każdego projektu podchodzi z ciekawością i chęcią pełnego zrozumienia poruszanej tematyki. Na potrzeby roli w filmie „Fantastyczna 4: Pierwsze kroki” zgłębiała tajniki fizyki kwantowej, by wiarygodnie wcielić się w postać Sue Storm – naukowczyni, która w chwilach zagrożenia staje się niewidzialna i zyskuje umiejętność wytworzenia pola siłowego. – Uważam, że w życiu trzeba nieustannie się rozwijać i próbować nowych rzeczy – zapewnia w rozmowie z „Glamour”. Odważne deklaracje nie pozostają bez pokrycia. Prace na planie zdjęciowym były poprzedzone rutyną pielęgnacyjną przeznaczoną dla najbardziej wytrwałych adeptów sztuki aktorskiej. – Każdego dnia kąpaliśmy się w lodowatej wodzie. To doskonała metoda na przebudzenie, zwłaszcza gdy rozpoczynasz zdjęcia o 4 nad ranem. Pedro Pascal u mojego boku, a także pozostali członkowie ekipy zgodnie uczestniczyli w tym rytuale, zanurzając twarze w lodowatej wodzie. To niezwykle korzystne dla skóry: krew napływa do twarzy, sprawiając, że czujesz się naprawdę świeżo – zachęca Vanessa Kirby. Nieskazitelna cera aktorki stanowi niezbity dowód na skuteczność tej niestandardowej metody pielęgnacyjnej. Inne nie są aż tak ekstremalne, o czym 37-latka przekonuje jako najnowsza globalna ambasadorka marki Lancôme.
Vanessa Kirby: makijaż sceniczny niczym rytuał poprzedzający spotkania z publicznością
Mając doświadczenie zarówno w filmach akcji, jak i w dramatach historycznych oraz w licznych sztukach teatralnych, wszechstronna aktorka przywykła do wielu odmian makijażu. Ten sceniczny nakłada samodzielnie tuż przed rozpoczęciem danego spektaklu. – Nie muszę angażować innych osób do jego wykonania. Cały proces zajmuje mi kilkanaście minut i pozwala na chwilę samotności i skupienia przed rozpoczęciem spektaklu. To dla mnie rytuał poprzedzający spotkania z publicznością – wyjaśnia w rozmowie z „Glamour”. Jej imponujący dorobek artystyczny w tej dziedzinie sztuki aktorskiej był wielokrotnie doceniany przez krytyków teatralnych. – Wybitny talent. Helena w interpretacji Vanessy Kirby jest posągowa, a doskonała znajomość prezentowanych treści sprawia, że Shakespeare w jej wykonaniu brzmi niezwykle nowocześnie – tak w 2010 r. na temat występu 23-letniej wówczas aktorki w sztuce „Sen nocy letniej” w Octagon Theatre w Boltonie pisano na łamach „The Guardian”.
Równie pozytywne oceny otrzymała rok później, gdy zagrała jedną z głównych ról w sztuce „The Acid Test” w Royal Court Theatre. – Piękna i czarująca! Jeśli kiedykolwiek widziałem prawdziwą gwiazdę, to jest nią Vanessa Kirby – pisano w „The Independent”. Za rolę Ann Deever w sztuce „Wszyscy moi synowie” Arthura Millera utalentowana Brytyjka otrzymała nagrodę BIZA Rising Star Award dla uznania jej imponującego rozwoju artystycznego obserwowanego we wczesnych latach jej zawodowej działalności. Wytrwałość i determinacja młodej artystki opłaciły się. Odrzucona przez jedną z najstarszych brytyjskich szkół aktorskich, London Academy of Music and Dramatic Art (LAMDA), Kirby wyruszyła w roczną podróż, odwiedzając między innymi Afrykę i pracując w tamtejszym hospicjum dla osób cierpiących na AIDS. Po powrocie ukończyła studia z zakresu literatury angielskiej na Uniwersytecie w Exeter, jednocześnie ubiegając się o pierwsze role we wspomnianym Octagon Theatre. Nabyte tą drogą doświadczenie pozwoliło jej rozwijać umiejętności doceniane przez twórców produkcji telewizyjnych i filmowych.
Czytaj więcej
Ponad dwie dekady po udziale Nicole Kidman w kampanii reklamowej perfum sygnowanych logo Chanel, aktorka znów została ambasadorką marki. Mimo trudn...