Reklama

Yuko Shimizu: jak pomysłodawczyni Hello Kitty stworzyła globalną ikonę

Kawaii, czyli uroczy – taki wymóg miała spełniać animowana postać zaprojektowana dla firmy Sanrio w 1974 roku. Naszkicowana przez Yuko Shimizu Hello Kitty została początkowo odrzucona jako „zbyt prosta”. Obecnie jest bohaterką wartej ponad 80 mld dol. franczyzy o zasięgu globalnym.

Publikacja: 09.01.2026 15:12

Wbrew oryginalnym intencjom twórczyni projektu, ujawniono, że bajkowa postać nazywa się Kitty White,

Wbrew oryginalnym intencjom twórczyni projektu, ujawniono, że bajkowa postać nazywa się Kitty White, pochodzi z Londynu (a nie, wedle zamierzeń pomysłodawczyni, z Japonii) i, mimo swej aparycji nie jest kotem a… 8-letnią dziewczynką.

Foto: PAP/EPA

W pierwszej połowie lat 70. minionego wieku firma Sanrio, zajmująca się sprzedażą kolorowych sandałów w kwiatowe i owocowe wzory, poszukiwała pomysłów na nowe produkty, które zapewnią jej kolejny finansowy sukces. Zatrudnieni ilustratorzy otrzymali niezwykle uproszczony kreatywny brief: sygnowana logo Sanrio postać miała wpisywać się w estetykę kawaii. Oznaczało to, że projekt powinien być pełen uroku, wywoływać pozytywne emocje, a także kojarzyć się z takimi cechami jak życzliwość, empatia czy optymizm.

24-letnia wówczas Yuko Shimizu stworzyła szkic, pozornie spełniający pożądane warunki: śnieżnobiała postać o dużej głowie miała przekrzywioną kokardę wetkniętą w lewe, szpiczaste ucho, parę okrągłych oczu, niewielki nos. Autorka projektu intencjonalnie pozbawiła ją ust, w późniejszych wywiadach tłumacząc, że miało to umożliwić odbiorcom samodzielną interpretację jej nastroju. Wymyślona przez młodą ilustratorkę postać miała „mówić sercem” i pomagać innym odczuwać własne emocje, bez sugerowania ich uśmiechem lub grymasem smutku nakreślonym ołówkiem na oryginalnym szkicu.

Mimo tak zdefiniowanych atrybutów, projekt nie spotkał się z natychmiastową aprobatą ze strony decydentów firmy. Podpisaną skromnym słowem „Hello” postać uznano za uproszczoną, pierwotnie odmawiając umieszczania jej na produktach marki. Kiedy jednak w ramach testu wprowadzono na rynek niewielkie, przezroczyste portmonetki z wizerunkami sześciu zaprojektowanych postaci, to właśnie stworzony przez Yuko Shimizu szkic spotkał się z największym zainteresowaniem ze strony odbiorców, deklasując konkurencyjne obrazki. Słowo „Hello” użyte na oryginalnym rysunku posłużyło do nazwania postaci, oficjalnie narodzonej 1 listopada 1974 r.. Hello Kitty z przekrzywioną kokardą wkrótce miała zawojować świat, a jej wielbiciele – dokonać druzgocącego odkrycia, że ich śnieżnobiała, pozbawiona uśmiechu idolka, mimo nadanego jej imienia … nie jest kotem.

Czytaj więcej

Stylistyka Hello Kitty oddziałuje na mózg. Ciekawe ustalenia badaczy i wyjątkowa wystawa

Yuko Shimizu: projekt Hello Kitty powstał na bazie wspomnień z dzieciństwa

– Podczas studiów na Uniwersytecie Artystycznym Musashino w Tokio marzyłam o tym, by zostać nauczycielką sztuki, jednak miałam poczucie braku odpowiednich kwalifikacji. Porzuciłam zatem ten pomysł, zwłaszcza że nie znalazłam żadnych ofert pracy na takie stanowisko – wspomina 79-letnia obecnie Yuko Shimizu w podcaście „Witness History” prowadzonym przez BBC. W poszukiwaniu zajęcia związanego z wybraną przez siebie dziedziną ilustratorka znalazła zatrudnienie w Sanrio. Powstała w 1960 r. firma pierwotnie zajmująca się produkcją jedwabiu była właśnie w trakcie transformacji. Zmiana profilu działalności sprzyjała zatrudnianiu młodych, kreatywnych ilustratorów chętnych dzielić się swoimi pomysłami na nowe animacje przyciągające kolejnych klientów. Po sukcesie sandałów udekorowanych kolorowymi wzorami kwiatów i owoców, przyszedł czas na stworzenie przełomowych elementów graficznych, które przyozdobiłyby produkty firmy. – Przez kilka dni tworzyłam swoje projekty aż pewnego popołudnia byłam gotowa, by przedstawić mój szkic zarządowi firmy. Przy biurku obok pracowała młoda asystentka, która jako pierwsza obejrzała rysunki. Pokazałam jej naszkicowaną postać zarówno en face, jak i z profilu. Zapytałam, czy uważa, że projekt wpisuje się w estetykę kawaii. Uznała, że profil postaci jest uroczy – relacjonuje pomysłodawczyni Hello Kitty.

Reklama
Reklama

Choć decydenci firmy nie podzielali entuzjazmu młodej asystentki, projekt na próbę został umieszczony na plastikowych portmonetkach, które przeszły do historii Sanrio jako najlepiej sprzedający się produkt marki. – Byłam wniebowzięta. Projekt powstał na bazie moich wspomnień z dzieciństwa, gdy w prezencie urodzinowym od taty otrzymałam uroczego białego kotka. Kiedy portmonetki z wizerunkiem Hello Kitty zostały masowo sprzedane, znacznie przekraczając powodzenie innych obrazków, firma postanowiła dalej rozwijać tę postać. Wówczas też nadano jej imię – wyjaśnia Yuko Shimizu.

Czytaj więcej

Magia zawarta w pojedynczych słowach: jak Japończycy opisują unikalne zjawiska?

Komercyjny sukces Hello Kitty: imperium warte ponad 80 mld dol.

Popularność niewielkiej postaci znacznie przekroczyła oryginalne założenia skromnego projektu. – Zainteresowanie Hello Kitty masowo wzrastało, więc wiele osób pracowało nad tym, by powielać jej wizerunek na różnych produktach Sanrio. Ja zajęłam się ilustrowaniem książek z jej podobizną – wspomina. Komercyjny sukces uroczej postaci z czerwoną kokardą w uchu zmotywował zarząd firmy Sanrio do stworzenia jej „biografii” i opracowania zestawu cech, które mogłyby posłużyć za jej fikcyjną „osobowość”. – Opracowując pierwszy szkic Hello Kitty przyświecała mi idea przyjaznej postaci, która budzi pozytywne emocje. W mojej głowie rodził się pomysł osadzenia jej w rodzinie podobnych postaci. Jednak z czasem zaczęła pojawiać się w wielu innych kontekstach – relacjonuje autorka projektu.

Obecnie stworzona przed ponad 50 laty postać otoczona jest nie tylko grupą przyjaciół – Kuromi, My Melody, Cinnamoroll, Pompourin, Keroppi i Pochacco – ale i członkami najbliższej rodziny – siostrą bliźniaczką Mimmy (dla odróżnienia, używającą żółtej kokardki), mamą Mary, tatą Georgem czy babcią Margaret. Wbrew oryginalnym intencjom twórczyni projektu, ujawniono, że bajkowa postać nazywa się Kitty White, pochodzi z Londynu (a nie, wedle zamierzeń pomysłodawczyni, z Japonii) i mimo swej aparycji nie jest kotem a… 8-letnią dziewczynką. Choć informacja ta mogła zaburzyć wyobrażenia fanów na temat ulubionej postaci, w żaden sposób nie naruszyła jej legendy ani nie stanęła na drodze jej dalszej, spektakularnej kariery. Jak podaje „The New York Times”, do 2010 r. zyski ze sprzedaży akcesoriów, ubrań, gier, zabawek, naklejek czy ozdób do włosów z wizerunkiem, cóż, dziewczynki, wynosiły około 5 mld dol. rocznie, co określono wówczas mianem „globalnego fenomenu marketingowego”. Z okazji okrągłych, 50. urodzin pozbawionej uśmiechu figurki CNN wyliczył, że stworzone przez nią imperium obejmujące nie tylko wyżej wymienione akcesoria, ale i gry wideo, książki, seriale telewizyjne, urządzenia elektroniczne, a nawet tak luksusowe produkty jak biżuteria Swarovski, gitary Fender Stratocaster czy gigantycznych rozmiarów podobizny widniejące na samolotach, przyniosło dotychczas zyski w wysokości co najmniej 80 mld dol. – Tym samym plasuje się obok Pokémonów, Myszki Miki i Kubusia Puchatka na szczycie listy najlepiej zarabiających serii w historii animacji – podsumowano na łamach CNN w 2024 r..

Czytaj więcej

Japończycy pomysłowo wykorzystują opuszczone prowincjonalne szkoły. Co się z w nich dzieje?

Yuko Shimizu: konkurencja dla Hello Kitty?

Mimo spektakularnego sukcesu stworzonej przez siebie postaci, Yuko Shimizu po trzech latach pracy w Sanrio opuściła firmę, by poświęcić się życiu rodzinnemu. – Gdy moje dziecko miało około dwóch lat, otrzymałam propozycję powrotu do pracy, więc na jakiś czas po raz kolejny podjęłam współpracę z firmą. Jednak po moim odejściu dokładano starań, by postać dalej się rozwijała, stając się ikoną, jaką jest obecnie – wspomina 79-latka. Dzieło Yuko Shimizu kontynuowały kolejne graficzki: Setsuko Yonekubo oraz Yuko Yamaguchi, która za cel swojej działalności obrała sobie urozmaicenie aktywności Hello Kitty. – Chciałam, by stała się nieco bardziej energetyczna. Zależało mi na tym, by miała ciekawe zainteresowania, jak choćby gra na pianinie czy sport. Myślę o niej jak o płótnie, które można przyzdabiać na wiele różnych sposobów – wyjaśniała w rozmowie z CNN.

Reklama
Reklama

Podczas gdy niepozorna postać ponad 50 lat temu określona mianem „zbyt prostej” rozwija się w zawrotnym tempie, a film o jej przygodach trafi do kin w 2027 r., jej autorce nie brakuje kolejnych pomysłów na równie inspirujących bohaterów nowych opowieści, jak choćby Rebecca Bonbon. – To najbardziej stylowy buldog na naszej planecie. Pomysł na jej powstanie zrodził się po tym, jak zobaczyłam czarno-białe zdjęcie psa tej rasy w magazynie modowym. Koncepcja opiera się na realizacji marzenia młodej dziewczyny. Cóż mogę powiedzieć? Uważam, że jest niezwykle stylowa – przyznaje Yuko Shimizu w podcaście „Witness History”. – Uważam, że to bardzo naturalne, by młodzi ludzie dorastali w otoczeniu uroczych przedmiotów budzących pozytywne skojarzenia. Proste rysunki tworzone ręką dziecka zwykle zaczynają się od okrągłej buzi, pary oczu i małego noska. Takie kształty najłatwiej odwzorować bez pomocy dorosłych, a po latach nadal budzą one nostalgię – zauważa. Historia młodej, utalentowanej ilustratorki pokazała, że droga od najprostszego, często niedocenianego projektu do sukcesu na skalę globalną bywa zaskakująca. Wystarczy jedynie uwierzyć, że niepozorny, pozbawiony ozdób szkic może budzić zachwyt właśnie ze względu na swój nieskomplikowany charakter.

Źródła:
https://www.bbc.co.uk/
https://edition.cnn.com/
https://www.sanrio.com/

Kultura
Maleje liczba kobiet reżyserów. „Kompletne wstrzymanie jakiegokolwiek progresu”
Kultura
Emily Blunt dołączyła do apelu środowiska filmowego w sprawie aktorki AI. Padły mocne słowa
Kultura
Dysproporcje w wycenie obrazów. Dlaczego kobiece dzieła są tańsze od męskich?
Kultura
Jak aktorka Renée Zellweger ocenia pomnik Bridget Jones?
Kultura
Żona Stevena Spielberga Kate Capshaw stworzyła unikatowy portret reżysera. Wybitne dzieło?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama