Czy opowiadanie historii to rodzaj sztuki?; Czym jest wydarzenie?; Czy spotkania kształtują nasze poczucie czasu, czy może z niego wynikają?; Jaka jest najmniejsza znacząca jednostka doświadczenia? – to przykładowe zagadnienia proponowane uczestnikom cotygodniowych spotkań w ramach The New York Philosophy Club (tłum. Nowojorskiego Klubu Filozoficznego). Osoby zainteresowane zgłębianiem omawianych tematów, wymianą spostrzeżeń i chęcią poznania innowacyjnego punktu widzenia w danej kwestii, mają możliwość wzięcia udziału w spotkaniach organizowanych w każdą środę w wybranych restauracjach, barach i kawiarniach w Nowym Jorku. – Wcześniejsze doświadczenia w tej dziedzinie ani wykształcenie filozoficzne nie są wymagane. Po prostu pojawiasz się na miejscu, wypełniasz formularz, a następnie zatapiasz się w ciekawe rozmowy w kilkuosobowych grupach – jak można przeczytać na stronie internetowej stowarzyszenia. Kim są pomysłodawcy spotkań i jak wielu zainteresowanych bierze udział w dyskusjach na proponowane przez nich tematy?
The New York Philosophy Club. Nie każdą dyskusję można zakończyć w ciągu 90 minut
– Dla przyjemności i możliwości ćwiczenia krytycznego myślenia organizujemy cykliczne, starannie zaplanowane spotkania filozoficzne – brzmi informacja zamieszczona w mediach społecznościowych The New York Philosophy Club. W dalszej części komunikatu przekazano zainteresowanym istotne kwestie dotyczące organizacji wydarzeń. Odbywające się raz w tygodniu rozmowy trwają w założeniu 90 minut. Po wejściu do wskazanego lokalu, w którym danego wieczoru odbywają się filozoficzne debaty, uczestnicy wypełniają formularz, odpowiadając na serię pytań zaproponowanych przez organizatorów. Otrzymują następnie plakietkę ze swoim imieniem i po rozpoczęciu spotkania dołączają do jednej z kilkunastu grup biorących udział w dyskusji. Po trzydziestu minutach następuje zmiana składu rozmówców i przemieszczanie się do innych stolików w celu podjęcia dalszych tematów z pozostałymi gośćmi klubu. Choć zaplanowany czas spotkań to 90 minut, niejednokrotnie dyskusje stają się na tyle ożywione, że nie sposób zakończyć ich w przewidzianym terminie. – Wielu gości pozostaje w danym miejscu jeszcze przez kilka godzin, pragnąc dokończyć rozmowy, które tak bardzo ich wciągnęły – napisano na stronie internetowej klubu.
Zwykle w wydarzeniu bierze udział około 150 rozmówców chętnych do podzielenia się swoimi obserwacjami na zadany temat, a także wysłuchania kontrargumentów interlokutorów. Rekordowe spotkanie zorganizowane w listopadzie minionego roku przyciągnęło jednak aż 400 zainteresowanych. – Po zakończeniu spotkań często wybieramy się na wspólny spacer, jeśli dopisze nam pogoda. Zdarza się, że w mniejszych grupach udajemy się na kolację, żeby dokończyć dyskusje, na które zabrakło czasu w klubie – brzmi treść jednego z postów zamieszczonych na Instagramie nowojorskiego stowarzyszenia.
Czytaj więcej
Przed erą aplikacji randkowych ludzie poznawali się w miejscach takich jak to. My tylko przywraca...