Reklama

„Offline talks". Oryginalna inicjatywa budująca społeczność bije rekordy popularności

The New York Philosophy Club zrzesza ludzi, którym potrzeba wartościowych rozmów wykraczających poza ramy pogawędek o pogodzie. Zanurzeni w rozważaniach nie używają telefonów ani komputerów. Ich spotkania odbywają się regularnie, a chętnych nie brakuje.

Publikacja: 15.01.2026 15:10

Prowadzone w ramach The New York Philosophy Club rozmowy pozwalają na poszerzanie horyzontów i pozna

Prowadzone w ramach The New York Philosophy Club rozmowy pozwalają na poszerzanie horyzontów i poznawanie ciekawych sposobów postrzegania danego zagadnienia.

Foto: Adobe Stock

Czy opowiadanie historii to rodzaj sztuki?; Czym jest wydarzenie?; Czy spotkania kształtują nasze poczucie czasu, czy może z niego wynikają?; Jaka jest najmniejsza znacząca jednostka doświadczenia? – to przykładowe zagadnienia proponowane uczestnikom cotygodniowych spotkań w ramach The New York Philosophy Club (tłum. Nowojorskiego Klubu Filozoficznego). Osoby zainteresowane zgłębianiem omawianych tematów, wymianą spostrzeżeń i chęcią poznania innowacyjnego punktu widzenia w danej kwestii, mają możliwość wzięcia udziału w spotkaniach organizowanych w każdą środę w wybranych restauracjach, barach i kawiarniach w Nowym Jorku. – Wcześniejsze doświadczenia w tej dziedzinie ani wykształcenie filozoficzne nie są wymagane. Po prostu pojawiasz się na miejscu, wypełniasz formularz, a następnie zatapiasz się w ciekawe rozmowy w kilkuosobowych grupach – jak można przeczytać na stronie internetowej stowarzyszenia. Kim są pomysłodawcy spotkań i jak wielu zainteresowanych bierze udział w dyskusjach na proponowane przez nich tematy?

The New York Philosophy Club. Nie każdą dyskusję można zakończyć w ciągu 90 minut

– Dla przyjemności i możliwości ćwiczenia krytycznego myślenia organizujemy cykliczne, starannie zaplanowane spotkania filozoficzne – brzmi informacja zamieszczona w mediach społecznościowych The New York Philosophy Club. W dalszej części komunikatu przekazano zainteresowanym istotne kwestie dotyczące organizacji wydarzeń. Odbywające się raz w tygodniu rozmowy trwają w założeniu 90 minut. Po wejściu do wskazanego lokalu, w którym danego wieczoru odbywają się filozoficzne debaty, uczestnicy wypełniają formularz, odpowiadając na serię pytań zaproponowanych przez organizatorów. Otrzymują następnie plakietkę ze swoim imieniem i po rozpoczęciu spotkania dołączają do jednej z kilkunastu grup biorących udział w dyskusji. Po trzydziestu minutach następuje zmiana składu rozmówców i przemieszczanie się do innych stolików w celu podjęcia dalszych tematów z pozostałymi gośćmi klubu. Choć zaplanowany czas spotkań to 90 minut, niejednokrotnie dyskusje stają się na tyle ożywione, że nie sposób zakończyć ich w przewidzianym terminie. – Wielu gości pozostaje w danym miejscu jeszcze przez kilka godzin, pragnąc dokończyć rozmowy, które tak bardzo ich wciągnęły – napisano na stronie internetowej klubu.

Zwykle w wydarzeniu bierze udział około 150 rozmówców chętnych do podzielenia się swoimi obserwacjami na zadany temat, a także wysłuchania kontrargumentów interlokutorów. Rekordowe spotkanie zorganizowane w listopadzie minionego roku przyciągnęło jednak aż 400 zainteresowanych. – Po zakończeniu spotkań często wybieramy się na wspólny spacer, jeśli dopisze nam pogoda. Zdarza się, że w mniejszych grupach udajemy się na kolację, żeby dokończyć dyskusje, na które zabrakło czasu w klubie – brzmi treść jednego z postów zamieszczonych na Instagramie nowojorskiego stowarzyszenia.

Czytaj więcej

Księgarnie zaczynają służyć nowym celom. Umacnia się ciekawy trend w budowaniu relacji
Reklama
Reklama

The New York Philosophy Club – społeczność, która pozwala na swobodne wyrażanie poglądów

Pomysłodawcami klubu dyskusyjnego, który pozwala ludziom nieodpłatnie spotykać się i wymieniać poglądy, są 30-letni Jawaun Brown, młodszy o rok Cole Whetstone oraz 21-letni Ren Yu. Dwaj ostatni – absolwent filozofii na Uniwersytecie Oxford oraz student tegoż kierunku, zawodowo zajmujący się finansami – prowadzili swoje indywidualne, nieformalne kluby dyskusyjne, których spotkania odbywały się w mieszkaniach uczestników. Przypadkowa rozmowa pozwoliła im wymienić się spostrzeżeniami na temat nowej formuły dyskusji filozoficznych, a gdy po kilku miesiącach do dwuosobowego zespołu dołączył Jawaun Brown, pomysł stworzenia klubu wykrystalizował się. Powstałe w styczniu minionego roku stowarzyszenie przyciąga kolejnych zainteresowanych, a zaskoczeni sukcesem założyciele żałują, że sposobność prowadzenia klubu pojawiła się w ich życiu dopiero teraz. – Szkoda, że w przeszłości nie było u mojego boku takiej społeczności, która pozwalałaby mi na swobodne wyrażanie moich poglądów, akceptując to, co mówię – podkreśla w rozmowie z „Vogue” najmłodszy z założycieli klubu.

Zafascynowany powodzeniem przedsięwzięcia Jawaun Brown wtóruje koledze. Zauważa, że prowadzone w ramach klubu rozmowy pozwalają na poszerzanie horyzontów i poznawanie ciekawych sposobów postrzegania danego zagadnienia. – Każdy z nas mógłby po prostu czytać książki w zaciszu domowym, ale wówczas nie byłoby możliwości wymiany idei i przekazywania sobie nawzajem nowo pozyskanych informacji. Nie byłoby też miejsca na społeczność – zauważa w cytowanej rozmowie. – Klub jest dla nas jak intelektualny dom. Odbyło się tutaj wiele wartościowych rozmów, które pozwoliły nawiązać niezwykłe znajomości – dodaje.

Czytaj więcej

Bookbinding: jak trend z TikToka pomaga ocalić zapomniane rzemiosło?

Spotkania The New York Philosophy Club w trybie offline

Choć między rozmówcami dochodzi niejednokrotnie do ożywionych dyskusji polegających na próbach przekonania siebie nawzajem do słuszności racji jednej ze stron, założyciele klubu zastrzegają, że nie taki jest cel organizowanych spotkań. – Oczywiście nie chodzi również o to, by bezkrytycznie przyjmować każdy argument, jednak zależy nam na tym, by stworzyć przestrzeń do wymiany poglądów i pozwolić ludziom wyrazić swoje opinie, dając im przy tym gwarancję, że zostaną wysłuchani – podkreśla trzydziestolatek.

Spotkania od kilkudziesięciu do kilkuset osób odbywają się w trybie offline. Z wypełnionymi formularzami w dłoniach uczestnicy wędrują między stolikami, nie poświęcając ani chwili na zerkanie w ekrany telefonów, tabletów i komputerów, a także rezygnując z tak popularnej w innych kręgach czynności jak wspólne pozowanie do zdjęć wykonywanych przy wsparciu stanowiącego przedłużenie ramienia statywu. – Ludzie spotykają się w tym miejscu, by spędzać czas na wartościowych rozmowach. Chcą być wysłuchani i dostrzeżeni przez innych. Pragną nawiązywać przyjaźnie, które pozwolą im omawiać kwestie wykraczające poza schemat pogawędek o pogodzie – zauważa Cole Whetstone.

Czytaj więcej

Przerywanie lektury książki to nie grzech. Wiadomo, jakie woluminy warto odkładać bez wahania
Reklama
Reklama

Założyciel The New York Philosophy Club o komunikacji bez społeczności

Najstarszy z trojga założycieli, zawodowo aktywny w branży technologicznej, przyznaje, że przedstawiciele jego zawodu bywają uczestnikami wielu rozmów, mających jednak powierzchowny lub ściśle profesjonalny charakter. Tego typu konwersacje, wbrew pozorom, pogłębiają poczucie osamotnienia, sprawiając, że wzrasta potrzeba znalezienia grona osób, z którymi można poruszyć znacznie ciekawszą tematykę. – Biorąc pod uwagę liczbę prowadzonych rozmów, ludzie odczuwają samotność w zaskakująco wysokim stopniu. Mamy komunikację bez społeczności, bez słuchania siebie nawzajem. Staramy się zatem odwrócić ten trend, najpierw tworząc społeczność, a następnie proponując jej uczestnikom ciekawe tematy do rozmów – wyjaśnia.

Odbywające się w ramach Nowojorskiego Klubu Filozoficznego spotkania nie ograniczają się do rozmów na zaproponowane przez organizatorów tematy. Kalendarz wydarzeń wypełniony jest innymi ciekawymi propozycjami, jak choćby wykłady, omawianie najnowszych wydarzeń kulturalnych czy wspólne wizyty w muzeach. Podejmowane w trakcie spotkań na żywo tematy są niejednokrotnie zgłębiane w ramach obszernych wpisów na blogu nowojorskiego klubu. Nie brakuje tam szczegółowych analiz poświęconych zagadnieniom prawdy, konsensusu, intuicji czy astrologii. W jednym z artykułów poruszono tematykę „filozofowania”, już na wstępie stawiając tezę, że pytanie o to, czym jest taka czynność, każdego rozmówcę zmotywuje do udzielenia indywidualnych, czasem zgoła odmiennych odpowiedzi. O czym z pewnością założyciele nowojorskiego klubu mają szansę przekonywać się podczas każdego organizowanego spotkania.

Źródła:
https://www.nyphilosophy.org/
https://www.vogue.com/

Styl życia
Nowa lalka Barbie w spektrum autyzmu wywołała burzę w polskim Internecie
Styl życia
Badanie pokazało, jak Polacy przygotowują się na niespodziewane trudności. „Magiczny racjonalizm”
Styl życia
Księgarnie zaczynają służyć nowym celom. Umacnia się ciekawy trend w budowaniu relacji
Styl życia
Duńskie królowe wysłały Trumpowi sygnał w sprawie Grenlandii
Styl życia
Brak dzieci wydłuża życie kobiet? Zaskakujące wnioski naukowców
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama